To forum używa cookies
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityka Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Możesz zablokować używanie plików cookies na tym forum, jednak pewne elementy mogą nie działać właściwie.

Cookie będzie przechowywane w przeglądarce, niezależnie od wyboru, aby zapobiec powtórnym ci zadał to pytanie. Będziesz w stanie zmienić ustawienia plików cookie w każdej chwili.


Magazyn Akwarium

#1
Ponieważ rozpoczęliśmy współpracę z Magazynem Akwarium od dziś będę umieszczać tutaj informacje o aktualnych numerach Big Grin

numer Wrześniowy:
[Obrazek: 142%2Bfb.jpg]



Magazyn Akwarium nr 9/2014 (142)
 
Pasja, smak życia, radość…
To, co sprawia, że nasze życie jest pełniejsze, ciekawsze, celowe.
Każdy świadomy rodzic pragnie, aby jego dziecko miało jakąś pasję, bo wie, jak bardzo jest to ważne dla jego szczęścia i poczucia spełnienia.
Pasję można pielęgnować w sobie samotnie, ale też można ją dzielić.
W akwarystyce to łatwe. Bo ryby i inne stworzenia wodne też łagodzą obyczaje. Wygląda to inaczej niż w przypadku właścicieli psów, którzy poznają się na spacerach i prowadzą przy tym serdeczne pogawędki. Akwaryści spotykają się na zjazdach środowiskowych coraz liczniej organizowanych przez prawdziwych pasjonatów, entuzjastów zarażonych magią podwodnego świata. Na takich spotkaniach rozmawiają o swoich podopiecznych, ale też poznają się bliżej, od innej, bardziej prywatnej strony. Okazuje się, że mają bardzo podobne dylematy, chociażby z pogranicza akwarystyki i prozy życia (np. odwieczny – „małżonka już chce mnie eksmitować z domu”). Zawiązują się przyjaźnie i pasja nabiera innego wymiaru. Akwaryści spotykają się potem na kolejnych spotkaniach, targach, sympozjach w najróżniejszych częściach Polski i świata. To naprawdę wielka przyjemność spotkać się w Norymberdze czy Hanowerze.
Ale mam też wiadomość o pasji zakończonej, bardzo smutną. 17 lipca zmarł jeden z członków tej naszej akwarystycznej rodziny – św. p. Krzysztof Bielecki – nasz Autor, Czytelnik i wspaniały gawędziarz. Będzie mi brakowało rozmów z Panem Krzysztofem. Składam Rodzinie serdeczne wyrazy współczucia.
 
A u nas – kolejna część cyklu Michała Malejki o arowanie, następny mieszkaniec Malawi opisany przez znakomitego Wojciecha Sierakowskiego, amazoński klimat przedstawiony przez Joannę i Pawła Zarzyńskich w opracowaniu o tajemniczej rybie–duchu i jeszcze Ameryka Południowa z coraz bardziej popularną rybką Notropis chrosomus, sportretowaną przez dwóch znakomitych autorów: Huberta Zientka i Krzysztofa Kelmana. A na zakończenie – to, o czym było na wstępie, czyli pasja  – wyprawa dwóch zapaleńców, Piotra i Grzegorza Ślusarczyków, wzdłuż rzeki Barycz na Dolnym Śląsku.
Zapraszam do lektury i szykuję się na ZooBotanikę…
Statuetki kolejnej edycji Nagrody im. Darka Firleja już czekają!
 
Hania Stepnowska
Wydawca


Spis treści
Stałe rubryki: Aktualności (W obiektywie Kocana), Encyklopedia, Produkty na rynku, Zapowiedzi
Artykuły:
  • Michał Malejko: Arowana – Asian dream, cz. 2: Zbiornik – wyposażenie – karmienie. Druga część opracowania znanego miłośnika arowan na temat wyboru zbiornika, pokrywy, filtracji, tła, podłoża, roślin i parametrów wody. Wytyczne odnośnie karmienia.
  • Wojciech Sierakowski: Metriaclima sp. „msobo” Magunga. Malawi. Występowanie i siedliska naturalne Metriaclima sp. „msobo” Magunga. Akwarium: osprzęt i wystrój, parametry wody. Dymorfizm płciowy. Zachowania. Pokarm. Rozmnażanie.
  • Joanna i Paweł Zarzyńscy: Apteronotus albifrons – uwierz w ducha. Amazonia. Charakterystyka słodkowodnej ryby zwanej duchem amazońskim: występowanie w naturze, wygląd, zachowania. Warunki życia w akwarium. Charakterystyka pokrewnego gatunku – Apteronotus leptorhynchus.
  • Hubert Zientek, Krzysztof Kelman: Notropis chrosomus (Jordan, 1877) – niezwykły karpiowaty z USA. Charakterystyka słodkowodnej południowoamerykańskiej ryby Notropis chrosomus. Wymagania środowiskowe i akwariowe. Tarło i rozród. Odchów narybku. 
  • Grzegorz Ślusarczyk, Piotr Ślusarczyk: ATN – POLAND WILD RIVER X1
  • Wyprawa wzdłuż rzeki Barycz (Dolny Śląsk).

[Obrazek: 54ZA%2Bfb%2Bniefoto.jpg]


Paweł Korzec
Koralowce niefotosyntezujące – klejnoty z dna oceanu
Rafy koralowe niezmiennie kojarzą się ze skąpanymi w słońcu przybrzeżnymi wodami, gdzie świetlne refleksy migoczą pośród skał. Na płyciznach światło jest początkiem całego życia. Co jednak dzieje się w głębszych partiach wody, na przedzboczu rafy? Czy jest to pustynia, pozbawiona całkowicie życia? Wręcz przeciwnie, silne prądy morskie nanoszą bogactwo fito–, zoo– i bakterioplanktonu, który jest skrupulatnie wyłapywany przez wyjątkową grupę organizmów, dla których światło jest zbędne. Określa się je mianem korali niefotosyntezujących, a ich kolory i kształty powodują szybsze bicie serca każdego akwarysty morskiego.
Zazwyczaj przygoda z „niefoto” rozpoczyna się od wypatrzenia i zakupu w sklepie bajecznie kolorowego okazu jednego z tych korali. Często również można dostać egzemplarze w kiepskiej kondycji jako gratis. Wówczas akwarysta chucha, dmucha i stara się zapewnić jak najlepsze warunki nowemu nabytkowi, co wiąże się z wertowaniem prac, przeglądaniem internetu i rozmowami z bardziej doświadczonymi koleżankami i kolegami. Po załapaniu bakcyla w zbiorniku pojawiają się kolejne pozbawione zooksantelli koralowce. Właściciel szybko dochodzi do wniosku, że albo ograniczy karmienie (co niekorzystnie odbije się na kondycji podopiecznych), albo poziomy azotanów i fosforanów poszybują do góry, co z kolei spowoduje wysyp glonów i innych niechcianych plag. Najlepszym rozwiązaniem jest postawienie osobnego, „niefotosyntezującego” zbiornika. Możliwe jest co prawda rozbudowanie istniejącego już systemu o takie akwarium, jednakże moim zdaniem nie jest to dobry pomysł: zwiększamy wprawdzie ilość wody, jaka krąży w obiegu, co przyczynia się do lepszej stabilizacji parametrów fizykochemicznych wody, jednakże w znaczący sposób obciążamy istniejący już zbiornik. Jak powinno być zorganizowane takie akwarium?
 
Cytuj
#2
Październikowy numer Magazynu Akwarium

[Obrazek: 143%2Bfb.jpg]


Magazyn Akwarium nr 10/2014 (143)

Drodzy Przyjaciele,
Za nami już większość ważniejszych targów i wydarzeń akwarystycznych. To znaczy będą, oczywiście, ale już w tym roku nie czekają nas większe wyjazdy. Mam na myśli takie, które odrywają nas od rutynowych zajęć na kilka dni i na które musimy się specjalnie przygotować: skompletować zestawy czasopism, zarezerwować  hotele, zamówić materiały promocyjne, poumawiać się na spotkania itp.
Jeszcze tylko wybory samorządowe i, w drugiej połowie listopada, wszystkie drukarnie będą do naszych usług. Tymczasem bardzo Wam dziękuję za wyrozumiałość i cierpliwość w odniesieniu do opóźnień w wydawaniu MA. Nie chcę więcej snuć planów ani składać deklaracji, bo to się zawsze rozmija z życiem. Po prostu musimy się teraz bardziej postarać i tyle.
Bieżące wydanie MA zaczynamy od skrótu wydarzeń w całości dostępnych na kultowej stronie akwa-mania.mud.pl oraz relacji z Zoo-Botaniki. Zaraz po niej będziecie mogli zapoznać się z sylwetkami naszych tegorocznych laureatów Nagrody im. Darka Firleja. Piszą o sobie bardzo ciekawie. Potem już opracowanie jednego z nich – Lechosława Łątki o dużych pielęgnicach z rodzaju Petrochromis - jak zwykle opisane własne doświadczenia świetnie udokumentowane materiałem fotograficznym. Arowanę po raz trzeci i ostatni przedstawi Michał Malejko. Muszę przyznać, że to była prawdziwa przyjemność - współpraca z Michałem – chociaż, oczywiście, sporo czasu i pracy, bo autor mieszka w USA, więc często się rozmijaliśmy (kiedy u nas dzień – tam noc). Przyjemność była głównie dlatego, że miałam poczucie korespondowania z prawdziwym pasjonatem, oddanym miłośnikiem arowany, wręcz jej wielbicielem. Kolejne materiały Pawła i Joanny Zarzyńskich o trawach akwariowych i pensetniku dwuokim przypomną urok starych dobrych nurzańców i nieocenionego w akwarium morskim „chelmona”.
Zapraszam do lektury!
Hania Stepnowska
Wydawca

Spis treści
Stałe rubryki: W obiektywie Kocana, Aktualności, Listy do Redakcji, Produkty na rynku, Zapowiedzi
Artykuły:
• Lechosław Łątka: Tanganika w rozmiarze XL, czyli akwarium dla gatunków z rodzaju Petrochromis. Zagadnienia związane z hodowlą gatunków dużych ryb z rodzaju Petrochromis, tworzeniem zbiornika, żywieniem i rozmnażaniem. Opisy gatunkowe.
• Michał Malejko: Arowana – Asian dream, cz. 3: Rozmnażanie i choroby. Trzecia część opracowania znanego miłośnika arowan z omówieniem praktycznych zagadnień związanych z utrzymaniem, rozmnażanie i chorobami tych ryb. Opracowanie autorskie opierające się na własnych doświadczeniach.
• Joanna i Paweł Zarzyńscy: Trawy w akwarium – passé? Niekoniecznie! Akwarystyka roślinna: charakterystyka nurzańców – roślin akwariowych o pokroju traw.
• Joanna i Paweł Zarzyńscy: Pensetnik dwuoki, czyli… Chelmon rostratus. Akwarystyka morska: charakterystyka pensetnika dwuokiego.   Hubert Zientek, Krzysztof Kelman: Notropis chrosomus (Jordan, 1877) – niezwykły karpiowaty z USA. Charakterystyka słodkowodnej południowoamerykańskiej ryby Notropis chrosomus. Wymagania środowiskowe i akwariowe. Tarło i rozród. Odchów narybku.  


[Obrazek: 160A%2Bfb.jpg]

Akwarium nr 5/2014 (160)

Szanowni Czytelnicy,
Do tej pory, od 2011 roku, wyszło w naszym wydawnictwie 18 numerów „małego" Akwarium. To okrągłe 3 lata. Bardzo się cieszyłam, kiedy sąd rejestrowy, jeszcze za czasów Darka Firleja, przyznał nam prawo do wydawania tego tytułu. Wtedy nie było łatwo i myśleliśmy sobie, że, jeśli nie będzie nas stać na wydawanie dużego magazynu, będziemy zawsze mieć w odwodzie to nieduże pisemko. I oto przykład na to, że życie i tak napisze własny scenariusz. Oczywiście nie znaczy to, że powinniśmy zaniechać planowania.
Nasze „małe" Akwarium miało służyć przede wszystkim hodowcom, poruszać tematy problemowe, dotyczące konkretnych gatunków ryb. Tymczasem, grupa akwarystów zarobkowo rozmnażających ryby, jaką znamy z wcześniejszego okresu historii pisma, znacznie się zawęziła. Wiele gatunków, wcześniej rozmnażanych w przydomowych hodowlach, obecnie się importuje najczęściej z dużych azjatyckich farm. Oblicze polskiej akwarystyki się zmienia. Internet daje możliwości pozyskiwania okazów akwarystycznych w sposób łatwy - od innych akwarystów posiadających nadwyżki hodowlane ryb czy roślin. Wszystko to sprawia, że muszę rozważyć utrzymywanie tego niewielkiego, ale jednak kultowego dwumiesięcznika. Na razie mogę obiecać, że ukaże się jeszcze jeden jego numer – w grudniu.
Bieżące wydanie Akwarium rozpoczyna opracowanie o starym, dobrym glonojadzie syjamskim. Następnie - przekrojowy materiał o bystrzykach i, dalej, omówienie znanej pod angielskojęzycznym skrótem HITH choroby ryb. Kolejne tematy dotyczą wody – jej sterylizacji i twardości. I na koniec – encyklopedyczne opracowanie o krewetce zwanej „Blue Leg Poso".
Zapraszam do lektury!
Hania Stepnowska
p.o. Redaktora Naczelnego


Spis treści

Paweł Zarzyński
Glonojad syjamski – zapomniany oryginał

Karol Wnyk
Bystrzyk czy nie bystrzyk?

Choroby ryb akwariowych - dziurawica

Sterylizatory wody w akwarium

Ogólna czy węglanowa? Twardość wody w akwarium

Caridina caerulea – indonezyjska ślicznotka z niebieskimi nogami

[Obrazek: 55ZA%2Bfb%2Braki.jpg]

dr n. wet. Joanna Zarzyńska
dr inż. Paweł Zarzyński

Raki w akwarium
Raki – oryginalne skorupiaki słodkowodne o charakterystycznej budowie ciała wyrażającej się m.in. posiadaniem mocnych, masywnych szczypiec – budzą duże zainteresowanie akwarystów. Należą do nadrodziny Anomura w obrębie podrzędu Reptantia z rzędu dziesięcionogów (Decapoda). Znanych jest ok. 500 gatunków tych skorupiaków i co roku są odkrywane i opisywane kolejne. Nadrodzina Anomura dzieli się na trzy rodziny: raki zamieszkujące północną półkulę Ziemi zalicza się do rodzin Astacidae i Cambaridae, zaś pochodzące z półkuli południowej do rodziny Parastacidae. Przedstawiciele rodziny Astacidae zamieszkują niemal całą Europę (poza Hiszpanią i Półwyspem Skandynawskim), część Azji Mniejszej oraz zachodnią część Stanów Zjednoczonych i Kanady. Raki z rodziny Cambaridae opanowały środkową i wschodnią część kontynentu północnoamerykańskiego od Kanady po Karaiby, występują również w Japonii oraz wyspowo we wschodnich Chinach i we wschodniej części Rosji. Członkowie rodziny Parastacidae zamieszkują Australię, Nową Zelandię, Nową Gwineę oraz okoliczne wyspy, Madagaskar i południową Afrykę, a także – wyspowo – wschodnie i zachodnie wybrzeża Ameryki Południowej. W akwariach najczęściej hoduje się przedstawicieli rodzajów: Procambarus i Cambarellus (rodzina Cambaridae) oraz Cherax (rodzina Parastacidae).


i bonusy:
[Obrazek: P1050366a.JPG]
[Obrazek: P1050367.JPG]
 
Cytuj
#3
Listopadowo-Grudniowy Numer Magazynu Akwarium

[Obrazek: 144%2Bfb.jpg]

Magazyn Akwarium nr 11-12/2014 (144)

Drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy,
Kilka tygodni temu zadzwoniłam do jednego z naszych redaktorów.
– Słuchaj – mówię – chciałabym, żeby ten ostatni świąteczny numer był taki à propos, żeby okładkę dać ze stworzeniem o wyglądzie choinki. Zresztą nazywa się „Christmas tree”. To chyba koralowiec jakiś jest… Może byś mi pomógł… Wiesz, o czym mówię?
– A tak… – odpowiedział – ale to nie jest żaden koralowiec, tylko robak.
I to, moi drodzy, nie pierwsze zresztą zdarzenie, przekonało mnie, kto powinien poprowadzić nasz miesięcznik. Dr Paweł Zarzyński, bo o nim mowa, po prostu wie. Bardzo cenię tę wiedzę, ale też i inne zalety nieocenione w pracy redaktora naczelnego. Od kolejnego, styczniowego numeru redaktor Paweł Zarzyński na powrót przejmuje tekę Redaktora Naczelnego Magazynu Akwarium. I to jest bardzo dobra wiadomość!
Ja tymczasem bardzo Wam dziękuję za wyrozumiałość i cierpliwość, z jaką razem ze mną przeszliście przez ten trudny dla drukowanych magazynów okres. Mam nadzieję, że jest za nami. W każdym razie dochodzą z rynku takie sygnały, że czasopisma drukowane wracają do łask.
W tym świątecznym czasie życzę Wam ciepła rodzinnego, zrozumienia bliskich, wyłączenia się z rutynowych zajęć i prac, spokoju, zdrowia, po prostu – dobrej bożonarodzeniowej atmosfery.
Do siego roku!
Hania Stepnowska
Wydawca

Spis treści

Stałe rubryki: W obiektywie Kocana, Aktualności, Encyklopedia, Listy do Redakcji, Produkty na rynku, Zapowiedzi
Artykuły:
• Joanna i Paweł Zarzyńscy: Choinka w akwarium? Proszę bardzo! Zagadnienia pielęgnacji rurówki Spirobranchus giganteus w warunkach akwariowych.
• Paweł Zarzyński: Zagadka „L200”: jedna ryba – dwa gatunki. Podobieństwa i różnice w opisach Baryancistrus demantoides i Hemiancistrus subviridis. Zagadnienia pielęgnacji zbrojnika w akwarium: zbiornik, filtracja, napowietrzanie, parametry wody, ogrzewanie i chłodzenie, podłoże, dekoracje, żywienie i towarzystwo.
• Wojciech Sierakowski: Dimidiochromis strigatus, czyli zachodzące słońce z jeziora Malawi. Zagadnienia pielęgnacji drapieżnego mieszkańca Malawi: warunki naturalne a akwarium, propozycje obsad, żywienie i rozmnażanie.
• Michał Maciejewicz: Caridina cf. cantonensis: „Taiwan Bee” – „Pinto”: gradacje i formy barwne. Tajemnice hodowli form i odmian barwnych krewetek zwanych „Taiwanami” z rodzaju Caridina cf. cantonensis
• Przemek Leśniak: Rotale – przegląd gatunków, odmian i form. Opisy 16 gatunków roślin z rodzaju Rotala. Nowe niezwykłe odmiany i formy barwne unikalne na naszym rynku.




[Obrazek: 161A%2Bfb.jpg]

Akwarium nr 6/2014 (161)

Szanowni Czytelnicy, Przyjaciele,
To niestety będzie pożegnanie. Nie będę ostrożnie mówić, że szukamy reklamodawców dla naszego „małego” Akwarium, albo, że w przyszłym roku może się coś zmieni. Jeśli by tak miało się stać – będę się tylko cieszyć. Natomiast rzeczywistość jest taka, że wydawany ponownie od 2011 roku dwumiesięcznik nie wytrzymał próby czasu, będąc ciągle w cieniu Magazynu Akwarium.
Marzyło mi się, aby stał się pismem dla hodowców o nieco innym charakterze niż MA czy Zeszyty Akwarystyczne, aby podejmował tematy problemowe, był przewodnikiem po hodowli i rozrodzie pojedynczych gatunków. I pismo posiada swoją stałą grupę odbiorców. Niestety dla jego utrzymania to za mało. Nie zdołaliśmy przekonać do niego reklamodawców.
Z żalem ogłaszam więc oficjalnie zawieszenie wydawania tytułu.
Dla PRENUMERATORÓW mamy rozwiązania opisane na ostatniej stronie pisma – proszę o rozważenie tych propozycji.
W tym 19. z kolei numerze, wydanym w ramach wydawnictwa Pet Publications, przedstawiamy unikalny materiał znanych Autorów – dra Huberta Zientka i Lechosława Łątki – o mieczyku pigmejowatym. Dalej Joanna i Paweł Zarzyńscy przedstawią portret dianemy pręgoogonowej i pięknego zbrojnika L075. W stałych działach mamy propozycje opisu pleśniawki, odczynu wody i roli węgla w akwarium.
Życzę Państwu udanych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i niezapomnianej, wspaniałej zabawy sylwestrowej do białego rana.
Hania Stepnowska
p.o. Redaktora Naczelnego

Spis treści

Hubert Zientek, Lechosław Łątka
Mieczyk pigmejowaty (Xiphophorus pygmaeus) – perełka wśród piękniczkowatych (Poeciliidae)

Joanna i Paweł Zarzyńscy
Dianema pręgoogonowa – towarzyski sumik

Joanna i Paweł Zarzyńscy
Hemiancistrus sabaji – najpiękniejsza z… pekolcji

Choroby ryb akwariowych – pleśniawka

Kwaśna czy zasadowa? Odczyn wody w akwarium

Węgiel w akwarium




[Obrazek: 56ZA%2Bfb%2Bbiotop.jpg]

Zeszyty Akwarystyczne 11-12/2014 (56)

AKWARIUM BIOTOPOWE
Ameryka Południowa

Co to jest „akwarium biotopowe”?
No właśnie, co to takiego? Otóż nazwa ta – z naukowego punktu widzenia – nie do końca jest poprawna. Wzięła się bowiem od słowa biotop, które pochodzi od greckich wyrazów bios – życie i topos – miejsce, a więc można by je przetłumaczyć jako „miejsce do życia”. I rzeczywiście, naukowcy pod pojęciem biotopu rozumieją środowisko dla życia biocenozy, czyli roślin, zwierząt i innych organizmów. Dawniej pojęcie to obejmowało wyłącznie nieożywione elementy, takie jak skały, glebę, wodę itp. Obecnie uległo rozszerzeniu i za elementy biotopu uznaje się również te komponenty środowiska naturalnego, które uległy zmianie pod wpływem przyrody ożywionej. Zbliżonym do biotopu pojęciem często stosowanym przez specjalistów od ekologii (mamy tu na myśli naukowców zajmujących się badaniem wzajemnych powiązań w przyrodzie, a nie „obrońców środowiska”) jest również siedlisko.




[Obrazek: 12ZT%2Bfb%2Bwdowa.jpg]


Zeszyty Terrarystyczne nr 4/2014 (12)


Drodzy Czytelnicy!
Cieszę się, że wydawcy udało się utrzymać kwartalnik Zeszyty Terrarystyczne na rynku, a także z tego, że będę kontynuatorem pracy poprzedniego Redaktora Naczelnego – Pawła Czapczyka. Bardzo mi zależy, żeby pismo dalej istniało i rozwijało się, dlatego liczę na Wasze uwagi i propozycje. ZT są jedynym pismem terrarystycznym na polskim rynku, dlatego zapraszam do ich prenumeraty. Ja zrobię wszystko, abyście czuli taką potrzebę. Zapewniam, że w każdym numerze znajdziecie teksty o wysokiej wartości merytorycznej i w pięknej szacie graficznej.
Wspólnie z wydawcą podjęliśmy decyzję, aby rozszerzyć zakres tematyczny ZT o problematykę chowu małych zwierząt, głównie gryzoni. To odpowiedź na zapotrzebowanie rynku i sugestie miłośników tej grupy zwierząt, którzy cierpią na brak literatury w swoim hobby. Mam nadzieję, że spodoba się Wam ta zmiana.
Wypadałoby napisać parę słów o nowym redaktorze… Część z Was może znać mnie z różnych forów internetowych, gdzie jestem obecny pod nickiem „leviatan”. Z wykształcenia jestem zootechnikiem (UP w Lublinie), obecnie jestem doktorantem w tej samej dziedzinie. Zawodowo jestem związany bardziej ze zwierzętami gospodarskimi, niemniej jednak od zawsze pasjonują mnie zwierzęta egzotyczne. Pierwszym „świadomym” zakupem były patyczaki indyjskie, które miały być sprawdzianem przed zakupem pierwszych modliszek. Oczywiście nie wspominam o chomikach i papużkach, które hodowałem razem z siostrą, gdy byłem jeszcze dzieckiem. Terrarystyką zajmuję się już ponad 13 lat, w tym czasie w mojej domowej hodowli prym zawsze wiodły i dalej wiodą modliszki, poza nimi posiadałemchyba wszystkie możliwe zwierzęta. Zaraz... Nie miałem żadnego węża! No, ale to się może zmienić, nigdynie wiadomo J. Dziś w swojej hodowli mam 15 gatunków modliszek, gekony płaczące, dzienne gekony Lygodactylus williamsi oraz starego (12–letniego) samca gekona lamparciego.
Praca redaktora to dla mnie nowość, mam jednak nadzieję, że numer 12. okaże się dla mnie szczęśliwym. W tym wydaniu na pierwszy ogień idą czarne wdowy –Dominik „Wodnik” Szymański przedstawi ich prawdziwe oblicze. Razem z Martą Szelegieniec pocałujemy żabkę w łapkę, a z kolegami Bartkiem Kierończykiem, Mateuszem Rawskim i Jakubem Długoszem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu odwiedzimy duńskie tropikalne zoo. Sebastian Janicki zapozna nas z tajnikami makrofotografii w pierwszej części poradnika. Następnie Przemysław Łuczak powie nam, jak przygotować siebie i nasze zwierzęta do wizyty u lekarza weterynarii. Razem z Grzegorzem Ścibiorem zbudujemy akwaterrarium dla krabów, a z Joanną Kuberą odczarujemy chomika syryjskiego i opowiemy, jak go hodować w terrarium.
Życzę miłej lektury i trzymajcie się ciepło!
Damian Zieliński
Redaktor Naczelny

Spis treści
Dominik „Wodnik” Szymański: Prawdziwe oblicze czarnej wdowy

Marta Szelegieniec: Pocałuj żabkę w łapkę, czyli o rzekotkach australijskich

Bartosz Kierończyk, Mateusz Rawski, Jakub Długosz: Wizyta w duńskim Randers Regnskov: Tropical Zoo

Sebastian Janicki: Podręcznik makrofotografii

Przemysław Łuczak: Przygotowanie pacjenta egzotycznego do wizyty w gabinecie weterynaryjnym

Grzegorz Ścibior: Budowa akwaterrarium dla krabów Goesessarma

Joanna Kubera: Chomik syryjski




[Obrazek: 10%2BZB.jpg]
 
Cytuj
#4
Cytat:Witam serdecznie,

Bardzo Państwa zachęcam do współtworzenia pisma. Macie wszyscy swoje doświadczenia w akwarystyce. Paweł Zarzyński jest natomiast znakomitym redaktorem. Jego rolą jest zamienić tekst często napisany potocznie czy nawet bardzo niepoprawny językowo w materiał do publikacji. Liczą się Wasze doświadczenia i wiedza. Poszukujemy zwłaszcza autorów „paletkowych”. Bardzo cennym i pożądanym materiałem będzie też reportaż z zakładania zbiornika.
Z doświadczenia wiem, że kontakty typu „mogę napisać…” niewiele dają. Obietnice szybko idą w niepamięć i nie da się na nich zbudować dobrego planu wydawniczego. Piszcie i przesyłajcie swoje opracowania bezpośrednio do redaktora naczelnego.  On już będzie wiedział, co z nimi zrobić
Życzę miłego weekendu i serdecznie pozdrawiam z przepięknych francuskich Alp.

Hania Stepnowska
Editor
Pet Publications Anna Stepnowska


Magazyn Akwarium nr 1/2015 (145)

Heraklit z Efezu – grecki filozof żyjący na przełomie szóstego i piątego wieku przed naszą erą – rzekł kiedyś, iż „niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki”. Słynnemu myślicielowi chodziło najprawdopodobniej o to, że rzeka płynie, a więc, jeśli wejdziemy do niej w tym samym miejscu ponownie, to zastaniemy tam już zupełnie inną wodę. Jednak potomność zrozumiała jego słowa nieco opacznie – słynną sentencję sparafrazowano na „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki” i uczyniono z niej przestrogę dla osób, które po raz wtóry zamierzają podjąć się tego samego zadania…
Szanowni Państwo, właśnie ta niefortunnie zrozumiana myśl greckiego filozofa przypomniała mi się, gdy otrzymałem od Hani Stepnowskiej – Wydawcy Magazynu Akwarium – propozycję ponownego objęcia teki Redaktora Naczelnego tego periodyku. Po chwili zdałem sobie jednak sprawę, że ja z tej rzeki akwarystycznej wiedzy, tak naprawdę, nigdy na dobre nie wyszedłem i… postanowiłem nadal w niej pozostać w nowej/starej roli.
Funkcję „naczelnego” MA pełniłem poprzednio od czerwca 2011 r. do końca roku 2012 (numery 107–124). Moja praca na tym stanowisku i wynikająca z niej wizja czasopisma wywoływała liczne komentarze i refleksje Czytelników. W ogromnej większości były one bardzo sympatyczne i pozytywne (za co dziękuję), jednak najbardziej ceniłem sobie owe mniej liczne uwagi krytyki. To dzięki nim bowiem zdajemy sobie sprawę, jak wiele rzeczy można poprawić, zmienić, przedstawić w inny, lepszy i ciekawszy sposób. Dlatego ponownie bardzo proszę o nadsyłanie do mnie wszelkich uwag, opinii i pomysłów na temat kształtu i treści naszego miesięcznika. Obiecuję, że wszystkie wezmę pod uwagę i postaram się wykorzystać je dla lepszego funkcjonowania pisma.
Bieżący numer to wydanie karnawałowe i stąd owa tylko po części akwarystyczna okładka. Wraz z moim powrotem w treści MA zaszły (i zajdą) pewne zmiany. Na początek jako Autor powrócił Heiko Bleher – z listów do Redakcji wiemy bowiem, że bardzo cenili sobie Państwo jego bogato ilustrowane relacje z podróży do najdzikszych miejsc naszej planety. Postaram się, aby były one publikowane w co drugim numerze MA. Proponuję również kolorowy, iście karnawałowy przegląd najbardziej efektownych odmian złotych rybek, jakich próżno szukać w standardowych europejskich sklepach zoologicznych. Polecam także materiał naszego stałego Autora – niezawodnego dra Huberta Zientka o oryginalnym szczupieńczyku z Madagaskaru (napisany jak zwykle na podstawie osobistych doświadczeń tego wytrawnego hodowcy), akwarystyczną „podróż w czasie” w tematyce oświetlania akwarium oraz profesjonalną prezentację skał i gatunków drewna najczęściej stosowanych w akwarystyce japońskiej.
Szanowni Państwo, obejmując na powrót tekę Redaktora Naczelnego Magazynu Akwarium, solennie przyrzekam, że zrobię wszystko, by nie zawieść Państwa zaufania (o którego niewielki kredyt na nowy początek bardzo proszę). Jednocześnie zapraszam zarówno „starych”, jak i nowych Autorów do współpracy z nami i nadsyłania bezpośrednio do mnie propozycji tekstów ze wszystkich dziedzin naszego pięknego hobby.
Życząc wspaniałego Nowego, Akwarystycznego Roku pozostaję z poważaniem,
dr inż. Paweł Zarzyński
Redaktor Naczelny

[Obrazek: 145%2Bfb.jpg]


Spis treści
Stałe rubryki: W obiektywie Kocana, Encyklopedia, Listy do Redakcji, Produkty na rynku, Zapowiedzi
Artykuły:
10 Heiko Bleher
Kolumbia –  u podnóża Andów…
Reportaż z kolejnej podróży niestrudzonego badacza i odkrywcy nowych gatunków ryb – Heiko Blehera. Tym razem udał się do Kolumbii w niedostępne rejony południowych stoków Andów. Zobaczcie co złowił w tamtejszych rzekach i strumieniach!

22 Joanna i Paweł Zarzyńscy
Trzy życzenia do złotej rybki
Złote rybki zna każdy miłośnik akwarystyki. Ale to, co pływa w naszych sklepach w niczym nie przypomina prawdziwie rasowych okazów. Zapraszamy do zapoznania się z prawdziwą arystokracją tego gatunku i docenienia kunsztu jego azjatyckich hodowców.

30 Marcin Wnuk
Drewno i skały w akwarystyce japońskiej
Podwodne aranżacje mistrzów akwarystyki „amano” przyprawiają obserwatorów ich dzieł o szybsze bicie serca. Aby jednak osiągnąć taki efekt potrzebne są odpowiednie materiały w tym właściwie dobrane skały i drewno. Zapraszamy do zapoznania się z krótkim przewodnikiem po najczęściej stosowanych w tego typu zbiornikach rodzajach dekoracji.

38 Paweł Zarzyński
Historia światła w akwarystyce
Czym oświetlano akwaria przed stu laty? Co stosuje się obecnie, a co będzie w użyciu za kilka lat. Zapraszamy w małą podróż w czasie dotyczącą oświetlenia stosowanego wczoraj dziś i jutro w akwarystyce.

44 dr Hubert Zientek
Pachypanchax sakaramyi – łagodny szczupieńczyk z Madagaskaru
Zapraszamy na spotkanie z mało znanym, arcyciekawym gatunkiem ryby karpieńcowatej pochodzącej z jednej z największych wysp świata.

48 Karol Wnyk
Otocinklus – glonojad w miniaturze
Większość zbrojników bywa bezkrytycznie traktowanych jako „glonojady”, choć wcale nie żywi się glonami. Prawdziwym glonojadem i to bardzo skutecznym jest natomiast popularny „otosek”, czyli Otocinclus vittatus.

54 Łukasz Kur, Paweł Zarzyński
Labroides dimidiatus pożyteczny, ale... nie zawsze
Przedstawiamy oryginalną rybę-czyściciela, zwaną wargatkiem sanitarnikiem. Choć z pozoru bardzo pożyteczna, to jednak w akwarium morskim może narobić sporo kłopotów.


[Obrazek: 57ZA%2Bfb%2Bchoroby%2Bmorskie.jpg]

Zeszyty Akwarystyczne 1/2015 (57)

Joanna i Paweł Zarzyńscy
Choroby ryb w akwarium morskim

Akwarystyka morska jest swego rodzaju „młodszą siostrą” swej słodkowodnej odpowiedniczki, bowiem słonowodne zbiorniki pojawiły się w większej ilości w domach Polaków dopiero w latach 90. XX w., a więc ponad sto lat po pierwszych akwariach z „makropodami” czy złotymi rybkami. Hobby to obecnie żywiołowo się rozwija, zyskując rzesze nowych sympatyków. Pewną przeszkodę w tym rozwoju stanowią jednak poważne niedostatki wiarygodnych źródeł wiedzy. W sposób szczególny dotyczy to ważnego i trudnego zagadnienia chorób ryb morskich pojawiających się w akwariach. Krajowa literatura na ten temat praktycznie nie istnieje, zaś zachodnie źródła są trudno dostępne i stosunkowo kosztowne. Dlatego w bieżącym numerze Zeszytów Akwarystycznych przedstawimy kilkanaście chorób najczęściej obserwowanych w domowych słonowodnych zbiornikach, podpowiemy, jak je rozpoznawać oraz – wszędzie tam, gdzie jest to możliwe – zaproponujemy skuteczne metody leczenia.
Na wstępie należy zaznaczyć, że ryby morskie mogą cierpieć na wiele różnych chorób. Zdecydowanie najpowszechniejszą z nich, z którą – prędzej czy później – zetknie się każdy miłośnik tego hobby, jest tzw. „ospa rybia” powodowana w zbiornikach słonowodnych przez pierwotniaka o nazwie Crytptocaryon irritans. Na szczęście jej objawy są bardzo specyficzne i problemów z ich poprawną identyfikacją nie ma nawet początkujący posiadacz akwarium morskiego.
 
Cytuj
#5
Magazyn Akwarium nr 2/2015 (146)

Szanowni Państwo,
jak wielokrotnie podkreślaliśmy, MAGAZYN AKWARIUM jest redagowany z myślą o Państwu i Państwa potrzebach. Bardzo nam zależy, abyście byli jego współtwórcami i przyczyniali się do jak najlepszego dopasowania tego miesięcznika do Państwa oczekiwań. Dlatego szczególnie uważnie wsłuchujemy się w Państwa opinie i głosy, które pozwalają nam na bieżąco dostosowywać i modyfikować jego tematykę.
Niedawno otrzymaliśmy ciekawy pomysł od jednego z naszych Czytelników. Jak zapewne wielu z Państwa wie, Wydawnictwo PET PUBLICATIONS od ponad roku wydaje również miesięcznik ZooBiznes, skierowany głównie do właścicieli i pracowników sklepów zoologicznych. Wielu z nich jest jednocześnie Czytelnikami MAGAZYNU AKWARIUM. Na łamach ZooBiznesu od kilku miesięcy funkcjonuje dział „Ambitny Sklep”, w ramach którego w każdym numerze prezentujemy sylwetkę jednego, szczególnego, wybranego sklepu zoologicznego. W rozmowie telefonicznej z Panem Maciejem Piotrowskim, właścicielem sklepu obecnego w internecie w witrynie www. discusshop.pl otrzymaliśmy sugestię, żeby wprowadzić podobną rubrykę do MAGAZYNU AKWARIUM. Muszę przyznać, że pomysł ten bardzo mi się spodobał, ale z jednym zastrzeżeniem – chciałbym, żeby to Państwo – nasi Czytelnicy – zgłaszali kandydatury takich sklepów wraz z krótkim uzasadnieniem swojego wyboru. Obok sklepów mogą to być hodowle i hurtownie akwarystyczne. Swoje zgłoszenia proszę nadsyłać bezpośrednio do mnie (pzarzynski@magazynakwarium.pl). Z ochotą odwiedzimy wraz z redakcyjną kamerą wybrane sklepy i przedstawimy owoce naszych podróży na łamach kolejnych numerów MA. Nie ukrywam, że chciałbym, aby pierwsza taka relacja ukazała się już w następnym numerze magazynu.
Powróćmy jednak do Państwa potrzeb. Z otrzymywanych niemal codziennie listów i maili wyłania nam się obraz pisma, jakiego byście od nas oczekiwali. Niewykluczone jednak, że jest on niepełny. Dlatego zwracam się do Was ze szczególną prośbą. Na 65 stronie bieżącego numeru pozwoliłem sobie zamieścić krótką ankietę dotyczącą oczekiwań Czytelników co do kształtu i zakresu tematycznego MA. Taka sama ankieta znajduje się również na profilu facebookowym naszego czasopisma (można ją stamtąd skopiować). Bardzo proszę wszystkich Czytelników MA o zapoznanie się z nią, poświęcenie kilku minut na jej wypełnienie i odesłanie na mój adres mailowy (albo – jak kto woli – tradycyjną pocztą na adres redakcji). Jestem przekonany, że zebranie jak największej liczby odpowiedzi pozwoli nam jeszcze lepiej dopasować kształt magazynu do Państwa potrzeb. Poza tym na trzy pierwsze osoby oraz na autorów trzech innych odpowiedzi, które uznamy za najciekawsze, czekają atrakcyjne nagrody w postaci sprzętu akwarystycznego ufundowane przez niezawodną firmę AQUAEL.
A co w bieżącym numerze? Powracamy do nieco zapomnianego przez nas ostatnimi czasy tematu dyskowców. O popularnych „paletkach” opowie nie lada znawca tematu – Pan Andrzej Nowicki, który, przypomnijmy, jako pierwszy na świecie rozmnożył w akwarium dzikie dyskowce Heckela. Polecam również „gorący” tekst autorstwa młodego, ale bardzo już doświadczonego hodowcy krewetek – Pana Rafała Maciaszka – traktujący o najnowszych odmianach tych skorupiaków, jakie niedawno trafiły do Polski. Wszystkich miłośników akwarystyki w rozmiarze „nano” z pewnością zainteresuje materiał o skrzeczyku karłowatym przygotowany przez jednego z największych znawców tajników hodowli ryb – Pana dra Huberta Zientka. Polecam również tekst o oryginalnych roślinach z rodzaju Staurogyne oraz artykuł o prostej, domowej hodowli dżdżownic i doniczkowców, choć… tego ostatniego (bogato zresztą ilustrowanego) może lepiej nie przeglądać przy jedzeniu….

Życzę miłej lektury
Paweł Zarzyński
Redaktor Naczelny

[Obrazek: 146%2Bfb.jpg]

Spis treści
Stałe rubryki: Aktualności W obiektywie Kocana, Encyklopedia, Listy do Redakcji, Produkty na rynku, Zapowiedzi
Artykuły:
Andrzej Nowicki
Grupy barwne dyskowców
Podczas profesjonalnych wystaw dyskowców wyróżnia się 11 grup barwnych oznaczonych kolejnymi literami alfabetu, z czego cztery pierwsze obejmują dyskowce dzikie (występujące w naturze), zaś siedem pozostałych – dyskowce hodowlane (uzyskane w rezultacie krzyżowania i selekcji tych ryb). Zapraszamy do zapoznania się z nimi.

Rafał Maciaszek
Nowe odmiany krewetek
Co roku poznajemy nowe odmiany krewetek, zarówno hodowlane, jak i dzikie, sprowadzane z różnych zakątków świata. Przedstawiamy krótki przegląd najnowszych krewetkowych ciekawostek, jakie niedawno pojawiły się w Polsce.

Joanna i Paweł Zarzyńscy
„Barki” – zbrojniki z charakterem
Popularne „baryancistrusy”,  zwane pieszczotliwie „barkami” należą do najchętniej kupowanych importowanych zbrojników. Zapraszamy do zapoznania się z tymi pięknymi sumami oraz z warunkami, jakie należy spełnić chcąc pielęgnować je w akwarium.

dr Hubert Zientek
Skrzeczyk karłowaty
Ta maleńka rybka idealnie nadaje się do wciąż modnych „nanoakwariów”. Łączy bowiem atrakcyjny wygląd z fascynującym behawioryzmem, zwłaszcza podczas tarła. Zapraszamy do spojrzenia na ten oryginalny gatunek oczami wytrawnego hodowcy.

Karol Wnyk
Pimelodus pictus – „ubogi” kuzyn olbrzymów
Jest spokrewniony z wielkimi sumami czerwonoogonowymi, pseudoplatystomami i sorubimami. Sam jednak osiąga zaledwie kilkanaście centymetrów długości. Zapraszamy na bliskie spotkanie z jednym z najmniejszych przedstawicieli lubianej przez akwarystów rodziny mandiowatych (Pimelodidae).

Przemysław Leśniak
Staurogyne – niezwykłe rośliny trawnikowe...
Rośliny „trawnikowe” najczęściej kojarzą się nam z  gatunkami takimi jak „mały Heniek” (Hemianthus callitrichoides), „glosia” (Glossostigma elatinoides), marsylia (Marsilea hirsuta), czy Hydrocotyle sp. Japan (Hydrocotyle tripartita). Tymczasem wspaniała murawę w akwarium można wyhodować również przy użyciu mniej znanych gatunków z rodzaju Staurogyne...

Bartłomiej Gumiński
Dziecinnie prosta hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca
Dżdżownica kalifornijska i doniczkowiec są dobrze znane akwarystom, jednak trudno jest znaleźć informację na temat ich hodowli razem w jednym pojemniku. Warto wypróbować tę metodę, ponieważ ryby za nimi przepadają, a podawanie im tego pokarmu z umiarem sprawia, że chętniej przystępują do tarła…

Łukasz Kur, Paweł Zarzyński
Suplementacja wody w akwarystyce morskiej
Woda morska zawiera wiele pierwiastków, które w akwarium trzeba na bieżąco uzupełniać. Przedstawiamy najważniejsze potrzeby i rozwiązania techniczne stosowane w tym zakresie.




[Obrazek: 58ZA%2Bfb%2Bmbuna.jpg]

Zeszyty Akwarystyczne 2/2015 (58)

Tekst i fot.: Wojciech Sierakowski
Pielęgnice z Malawi, grupa „Mbuna”

Akwarysta, z całym swoim bagażem doświadczeń, dochodzi często do końca pewnego etapu. Wszystko, co robił do tej przełomowej chwili, staje się czymś skończonym i zamkniętym. Szuka wtedy nowych wyzwań, swojej nowej akwarystycznej drogi. Pamiętam taką chwilę. Stałem w sklepie akwarystycznym i myślałem intensywnie, jakimi rybami mam się zainteresować. Wcześniej mój wybór padł na pielęgnice i zastanawiałem się tylko nad tym, czy będą one z Tanganiki, czy z Malawi. Bardzo często o naszym dalszym losie, w wielu dziedzinach życia, decyduje przypadek. Tak było i tym razem. Zobaczyłem w jednym ze zbiorników pielęgnice, które barwą przypominały cudne ryby raf koralowych. Labidochromis caeruleus był tym gatunkiem, który spowodował, że na zawsze „zakochałem” się w pyszczakach z jeziora Malawi. Jedną z pierwszych rzeczy, której się dowiedziałem o nowo nabytych podopiecznych, była informacja, że należą one do grupy „Mbuna”. Brzmiało to dość egzotycznie i niejasno. W niniejszym zeszycie postaram się przekazać swoją wiedzę na temat tej zróżnicowanej, interesującej i przepięknej części pyszczaków z jeziora Malawi.
Słowo „Mbuna”, pomimo swojej wyraźnej egzotyki, to określenie, które pojawia się bardzo często w kontekście opisywania czy omawiania pyszczaków. Podział tych pielęgnic przy ich ogromnej ilości (około 800 gatunków), tylko według przynależności do danego gatunku, rodzaju czy rodziny, czasem wydaje się niewystarczający. Wywołało to potrzebę stworzenia czegoś szerszego i bardziej ogólnego, niemieszczącego się w ramach już istniejących podziałów. Systematyka, jak każda dziedzina naukowa, rządzi się swoimi prawami. Podziały stosowane w odniesieniu do pyszczaków wymykają się wymogom formalnym i dlatego są umowne. Nie spełniają podstawowych zasad systematyki. Naukowcy, badacze, eksporterzy czy nawet miłośnicy pyszczaków z jeziora Malawi postanowili połączyć w grupy gatunki charakteryzujące się pewnymi cechami, a cele tego działania mają znaczenie praktyczne. Niestety, stworzone podziały są różnie przedstawiane przez literaturę, a brak konsekwencji nawet najważniejszych i najbardziej poważanych autorów powoduje znaczny chaos w tej dziedzinie. Wywołuje to konkretne problemy.
 
Cytuj
#6
Magazyn Akwarium nr 3/2015 (147)

Szanowni Państwo,

muszę przyznać, że gdy przed miesiącem zwracałem się do Państwa z gorącą prośbą o wypełnienie ankiety dotyczącej przyszłego kształtu MAGAZYNU AKWARIUM zamieszczonej na profilu facebookowym oraz na łamach naszego pisma, nie spodziewałem się aż tak szerokiego odzewu. W ciągu zaledwie trzech tygodni otrzymaliśmy niemal sto wypełnionych ankiet! Bardzo serdecznie Państwu za to dziękuję – Wasze zainteresowanie wymownie świadczy bowiem, że – podobnie jak redakcji – zależy Wam na tym, aby MA rozwijał się w dobrym kierunku i dostosowywał do potrzeb jego odbiorców. Dzięki licznym wypełnionym ankietom jestem przekonany, że wspólnie uda nam się osiągnąć ten cel.

Życzę miłej lektury,
Paweł Zarzyński
Redaktor Naczelny


[Obrazek: MA147.jpg]

W bieżącym numerze:
-Podróż Heiko Blehera po Caño Arabella
-Akwarium nie tylko dla akwarysty
-Ancistrusy - trochę inne "glonojady"
-Metriaclima sp. „daktari” Hai Reef
-Nothobranchius eggersi - ślicznotka o wielu obliczach
-LPS-y, SPS-y… o koralowcach słów parę
-Oczko wodne dla akwarysty, czyli dlaczego warto?




[Obrazek: ZA59.jpg]

Zeszyty akwarystyczne:

Bucephalandra – urzekająca nowość

…Bucefał był ulubionym koniem jednego z największych wodzów i zdobywców w historii ludzkości – Aleksandra III Macedońskiego (356–323 r. p.n.e.), który w ciągu niespełna 33–letniego życia zdążył podbić większość znanego wówczas świata. Według legendy, konia tego chciał kupić jego ojciec – Filip II – ale uznał go za zbyt agresywnego i trudnego do ułożenia. Dziewięcioletni (lub 12–letni zależnie od wersji opowieści) Aleksander założył się z ojcem, że jeśli ujarzmi wspaniałe zwierzę, to król mu je kupi. Zauważył, że koń boi się własnego cienia i – dosiadając go – skierował jego głowę w kierunku słońca. Wygrał zakład i Filip II musiał kupić Bucefała za bajońską sumę 13 talentów. Bucefał służył wiernie Aleksandrowi, aż do bitwy pod Hydaspes w 326 r. p.n.e., w której padł i na polu której został pochowany…

Skąd taki „koński” wstęp w zeszycie akwarystycznym? Otóż w literaturze często podaje się, że do imienia słynnego Bucefała nawiązuje nazwa rodzaju roślin reofitycznych od kilku lat robiących prawdziwą furorę w akwarystyce, a zwłaszcza w akwarystyce japońskiej. To Bucephalandra – rośliny, które pod wieloma względami można uznać za „idealne” do celów akwariowych. W bieżącym wydaniu Zeszytów Akwarystycznych opowiem szerzej o tym rodzaju, jego wybranych przedstawicielach oraz o ich wymaganiach w akwarium.




[Obrazek: zt%2013.jpg]

Zeszyty terrarystyczne:

Drodzy Czytelnicy!

Jak ten czas leci… Mam wrażenie, że minęło kilka chwil od wydania z czarnymi wdowami, a tutaj proszę – już macie w rękach kolejny Zeszyt Terrarystyczny. Mam nadzieję, że Wy i Wasze zwierzęta jakoś przetrwaliście tę zimę, ale idzie ku lepszemu :-). Osobiście nie przepadam za zimą. W tym czasie trudno o larwy much w sklepach wędkarskich, a co za tym idzie – ciężko też o muchy dla moich modliszek, które w okresie zimy skazane są na świerszczową monodietę. Z niecierpliwością czekam na wiosnę :-).

Próbuję zliczyć, ile to już lat zajmuję się zwierzętami egzotycznymi i nachodzi mnie refleksja, którą chciałbym się z Wami podzielić. Gdy rozpocząłem swoją przygodę z terrarystyką, szczytem moich marzeń była modliszka storczykowa (H. coronatus), a dla innych legwan zielony czy pyton królewski. Nikt (no może prawie nikt) nie myślał wtedy o odmianach barwnych, celem było posiadanie konkretnego gatunku i – może w przyszłości – udane rozmnożenie. A jak to wygląda obecnie? Ilość gatunków, jakie można spotkać na giełdach terrarystycznych czy choćby w sklepach zoologicznych, niemal przyprawia o zawroty głowy. Hodowcy prześcigają się w wytwarzaniu, poprzez odpowiednie kojarzenia, nowych odmian barwnych, np. u gekonów lamparcich czy wspomnianych „regiusów”. Rynek zalewają różnego rodzaju nazwy, które mają nabywcy nakreślić, czym (kolorystycznie) jest dany osobnik. I tak wśród gekonów lamparcich mamy np. white&yellow, banana blizzard, mack super snow, RAPTOR, do tego carrot head i wiele innych. Pytony królewskie nie są gorsze: fire spider ball, levander albino, pastel clown, eclipse, piebald… Zastanawiam się, do czego to prowadzi? Ile jeszcze różnych form barwnych kryją w sobie zwierzęta egzotyczne? Czy jest jakiś limit?

W zasadzie to chciałem o tym napisać, by rozpocząć dyskusję. Zapraszam do pisania e–maili i wiadomości na facebookowym profilu ZT. Być może, gdy za 10 lat wezmę ponownie do ręki ten numer ZT, uśmieję się do łez. Może w przyszłości posiadanie pytona królewskiego odmiany piebald będzie jakimś archaizmem i u innych hodowców wywoła śmiech… Zobaczymy, co nam, terrarystom, przyniesie przyszłość.

Na koniec dodam tylko, że na okładkę trafiła fotografia autora poradnika makrofotografii Sebastiana Janickiego, by w spektakularny sposób przedstawić możliwości jakie daje nam fotografia makro (no dobra, talent też jest potrzebny :-)).

Zapraszam do lektury ZT 13!

Damian Zieliński
Redaktor Naczelny

W bieżącym numerze:
Węże jadowite w domowej hodowli
Biologia rozrodu owadów z rzędu Phasmatodea
Achatina Achatina - olbrzymi ślimak z Afryki
Poradnik makrofotografii, cz. II
Hodowla chrząszczy z rodzaju Goliathus
Ischnothele caudata - między ptasznikiem a pająkiem właściwym
Chomik syryjski w terrarium, cz. II
 
Cytuj
#7
Magazyn Akwarium nr 4/2015 (148)

Szanowni Czytelnicy,

bieżący numer muszę, niestety, zacząć od przeprosin i tłumaczeń. Chodzi oczywiście o termin jego wydania. Sytuacja ta jest dla mnie o tyle niekomfortowa i krępująca, iż winę za opóźnienie ponosi w dużej mierze drukarnia, w której dotąd drukowaliśmy nasz Magazyn i… tak naprawdę Redakcja miała na to bardzo niewielki wpływ. Jako osoba, która co prawda spędziła pierwsze 13 lat swego życia w „jedynym słusznym” ustroju, ale której okres zarówno edukacji, jak i całej kariery zawodowej przypadł już w epoce gospodarki wolnorynkowej, naiwnie myślałem, że w dzisiejszych czasach, jeśli tylko ma się pieniądze (w tym przypadku na druk), to z niczym nie powinno być problemu. Okazało się jednak inaczej. No cóż, mamy „rok podwójnie wyborczy” i drukarnie jak widać na brak pracy nie narzekają…

To tyle tłumaczeń – bardzo serdecznie przepraszam Państwa za zaistniałą sytuację. A wygląda ona tak, że w obecnych okolicznościach do wakacji raczej nic nie uda nam się zmienić. Zarówno numer majowy, jak i czerwcowy dotrą do Państwa z opóźnieniem, na przełomie odpowiednio maja i czerwca oraz czerwca i lipca. Ale już łączony numer wakacyjny będzie „na czas” bo na przełomie lipca i sierpnia. Dołożymy natomiast wszelkich starań, aby kolejny, wrześniowy numer trafił do rąk Czytelników pod koniec sierpnia lub w pierwszych dniach września. Następne wydania również powinny docierać do Państwa z podobnym wyprzedzeniem. I zrobimy wszystko, żeby już tak zostało.

Mam nadzieję, że treść bieżącego numeru choć trochę zrekompensuje Państwu długi czas oczekiwania na jego dostarczenie. Przede wszystkim proszę spojrzeć na okładkę. Ten imponujący stwór to Channa barca – jeden z najrzadszych gatunków wężogłowów, stanowiący obiekt westchnień miłośników tych ryb na całym świecie. Ryby tej prawdopodobnie nie było jeszcze w Polsce, ale być może niedługo się to zmieni. Jej fotografie otrzymaliśmy od zaprzyjaźnionego hodowcy z Singapuru. Więcej o tym bajecznie kolorowym „potworze” można poczytać w artykule napisanym przez dwójkę miłośników wężogłowów: Panów Marcina Szuchnika i Piotra Barańskiego. Poza tym polecam obszerny fotoreportaż Pana Adama Biernackiego o pielęgnacji i rozmnożeniu dyskowców w akwarium biotopowym oraz pierwszą część fotorelacji Pana Macieja Kosteckiego z zakładania naprawdę dużego akwarium roślinnego, a także nowy dział – Ambitny sklep. To tylko część spośród tego, co dla Państwa tym razem przygotowaliśmy.

Zapraszam do lektury

Paweł Zarzyński
Redaktor Naczelny MA

W bieżącym numerze:
Stałe rubryki: Aktualności, W obiektywie Kocana, Ciekawostki, Encyklopedia MA, Ambitny sklep, Listy do Redakcji, Produkty na rynku, Zapowiedzi


Adam Biernacki: Prawie Rio Negro i prawie „Wild Discus”
Otrzymujemy od Państwa liczne prośby o prezentację zbiorników biotopowych. Zapraszamy zatem do zapoznania się z materiałem ilustrującym najprawdziwsze akwarium biotopowe dla dyskowców, mające imitować wody Rio Negro. Na tej podstawie można się przekonać, że zbiornik taki nie tylko świetnie odpowiada potrzebom tych pięknych ryb, ale stanowi jednocześnie niebanalną ozdobę mieszkania…

Maciej Kostecki: Rośliny w akrylu, cz. 1
Wielu z nas marzy o posiadaniu naprawdę dużego zbiornika. Wszystkim miłośnikom akwarystyki w rozmiarze XXL polecamy pierwszą część tryptyku o budowie, aranżacji i pielęgnacji akwarium roślinnego o pojemności – bagatela – 4000 l. Co więcej, do jego konstrukcji użyto nie tradycyjnego szkła, ale polimetakrylanu metylu, zwanego popularnie akrylem.

Marcin Szuchnik: Trochę o motorach, owadach i rybach… Moja „mała Azja” – Akysis vespa, czyli osa w akwarium
Wody Azji stanowią dom dla wielu oryginalnych i mało znanych akwarystom ryb. Zapraszamy na spotkanie z jednym z takich właśnie stworzeń. To maleńki sumik Akysis vespa, z wielu względów zwany po prostu „osą”…

Piotr Barański, Marcin Szuchnik:Królowa wężogłowów – szlachetne urodzenie zobowiązuje. Channa barca, niepowtarzalna piękność z Azji
Do tej ryby wzdychają tęsknie coraz liczniejsze rzesze miłośników wężogłowów. Nie bez racji jest ona uznawana za najpiękniejszego przedstawiciela swojej rodziny. Wyobraźnię pasjonatów rozpala również fakt, że jeszcze nikomu nie udało się rozmnożyć jej w akwarium. Zapał studzi tylko zawrotnie wysoka cena, jaką trzeba za nią zapłacić. Oto Channa barca – bajecznie kolorowy wężogłów, wokół którego narosło wiele akwarystycznych plotek i mitów…

Stefan Kisielowski: Nowe karmy z ula dla hodowców zwierząt w akwariach i terrariach
W ciągu ponad półtora wieku rozwoju nowoczesnej akwarystyki w żywieniu ryb stosowano najrozmaitsze pokarmy. Okazuje się jednak, że wciąż odkrywane są nowe, alternatywne źródła ich pochodzenia. Zapraszamy do zapoznania się z ciekawą propozycją, której autorzy w poszukiwaniu wartościowej karmy dla ryb zajrzeli do… pszczelego ula.

Joanna i Paweł Zarzyńscy: Trochę inne kiryski
Nie pstre, nie spiżowe, ale żółte w czarne paski. Przedstawiamy trzy oryginalne gatunki kirysków i – przy okazji – przypominamy o warunkach, jakie należy zapewnić w akwarium tym towarzyskim, dekoracyjnym i niebywale interesującym sumikom.

Julia Sarnowska: Amanie – elegantki z Afryki
Rośliny te wyróżniają się wśród innych gatunków o elongacyjnym wzroście pędów pysznymi kolorami oraz zmiennością wyglądu. Szczególne jest również ich pochodzenie, w środowisku naturalnym rosną bowiem wzdłuż brzegów rzek „Czarnego Lądu”. Przed Państwem przedstawicielki rodzaju Ammania – rośliny, które mogą stanowić unikalną ozdobę nawet najbardziej wysmakowanego akwarium dekoracyjnego.

Mariusz Król: Pterapogon kauderni – jak „malawijski pyszczak”
Jubilerek, gwiazdka żaglówka – stworzenie to ma wiele potocznych nazw. Wśród innych morskich ryb wyróżnia się jednak oryginalnym zwyczajem rozrodczym – niczym rasowy „pyszczak” z Malawi inkubuje ikrę i larwy we wnętrzu własnego pyska. Jak rozmnożyć Pterapogon kauderni w akwarium? Zapraszamy do lektury artykułu opartego na osobistych doświadczeniach jego Autora.

Dawid Kupiec: Akwarium – moja pasja
Akwarystyka jest dobra na wszystko. To nie pusty slogan, ale szczera prawda. Zapraszamy do zapoznania się z wyjątkowym felietonem, którego kanwę napisało samo życie… Ukazuje on rolę akwarystyki i wpływ tego hobby na budowanie wokół siebie nowego, lepszego świata.


[Obrazek: 148MA.jpg]




Zeszyty Akwarystyczne nr 4/2015 (60)

Tekst: Paweł Szewczak

[fragm.]

Glony w akwarium: profilaktyka i zwalczanie
Czy wiedzą Państwo, skąd wzięło się słowo „glony”? Otóż wprowadził je do polskiej nomenklatury naukowej jeden z najwybitniejszych botaników przełomu XIX i XX w. – prof. Józef Rostafiński (1850–1928), zastępując nim używane przedtem zbyt ogólne określenie „wodorosty”. Co ciekawe, wywodzi się ono z gwary góralskiej (profesor był zarazem humanistą z zamiłowania i wielkim miłośnikiem rdzennej kultury Podhala). Określa się nim grupę samożywnych (w większości) organizmów beztkankowych. Pierwotnie klasyfikowano ją jako autonomiczną jednostkę systematyczną (w rozmaitych rangach), jednak szybko dowiedziono, że zaliczane do glonów organizmy nie są ze sobą spokrewnione, w rzeczywistości jest to więc grupa całkowicie sztuczna. Imponuje ona przy tym liczebnością gatunków, które stanowią niezwykle ważne ogniwo łańcuchów pokarmowych większości ekosystemów wodnych świata.
Poprzednie zdanie brzmi dumnie, nieledwie nobilitująco. Nie zmienia to jednak faktu, że zdecydowana większość miłośników akwarystyki ma glony raczej w niewielkiej estymie, traktując je po prostu jako szkodniki. W warunkach akwariowych niekontrolowany wzrost tych organizmów może bowiem znacząco obniżyć estetykę zbiornika i poważnie naruszyć panującą w nim równowagę. Dlatego w kwietniowym wydaniu Zeszytów Akwarystycznych zajmiemy się tematyką glonów w stricte „akwarystycznym” aspekcie. Dokonamy praktycznego podziału tych organizmów, podpowiemy, jak je rozpoznawać, zapobiegać ich rozwojowi oraz – w razie potrzeby – zwalczać w sposób możliwie najłatwiejszy i najbezpieczniejszy dla akwarium i jego mieszkańców.


[Obrazek: 60ZA.jpg]




Zeszyty Terrarystyczne nr 1/2015 (13)

Drodzy Czytelnicy!

Jak ten czas leci… Mam wrażenie, że minęło kilka chwil od wydania z czarnymi wdowami, a tutaj proszę – już macie w rękach kolejny Zeszyt Terrarystyczny. Mam nadzieję, że Wy i Wasze zwierzęta jakoś przetrwaliście tę zimę, ale idzie ku lepszemu :-). Osobiście nie przepadam za zimą. W tym czasie trudno o larwy much w sklepach wędkarskich, a co za tym idzie – ciężko też o muchy dla moich modliszek, które w okresie zimy skazane są na świerszczową monodietę. Z niecierpliwością czekam na wiosnę :-).

Próbuję zliczyć, ile to już lat zajmuję się zwierzętami egzotycznymi i nachodzi mnie refleksja, którą chciałbym się z Wami podzielić. Gdy rozpocząłem swoją przygodę z terrarystyką, szczytem moich marzeń była modliszka storczykowa (H. coronatus), a dla innych legwan zielony czy pyton królewski. Nikt (no może prawie nikt) nie myślał wtedy o odmianach barwnych, celem było posiadanie konkretnego gatunku i – może w przyszłości – udane rozmnożenie. A jak to wygląda obecnie? Ilość gatunków, jakie można spotkać na giełdach terrarystycznych czy choćby w sklepach zoologicznych, niemal przyprawia o zawroty głowy. Hodowcy prześcigają się w wytwarzaniu, poprzez odpowiednie kojarzenia, nowych odmian barwnych, np. u gekonów lamparcich czy wspomnianych „regiusów”. Rynek zalewają różnego rodzaju nazwy, które mają nabywcy nakreślić, czym (kolorystycznie) jest dany osobnik. I tak wśród gekonów lamparcich mamy np. white&yellow, banana blizzard, mack super snow, RAPTOR, do tego carrot head i wiele innych. Pytony królewskie nie są gorsze: fire spider ball, levander albino, pastel clown, eclipse, piebald… Zastanawiam się, do czego to prowadzi? Ile jeszcze różnych form barwnych kryją w sobie zwierzęta egzotyczne? Czy jest jakiś limit?

W zasadzie to chciałem o tym napisać, by rozpocząć dyskusję. Zapraszam do pisania e–maili i wiadomości na facebookowym profilu ZT. Być może, gdy za 10 lat wezmę ponownie do ręki ten numer ZT, uśmieję się do łez. Może w przyszłości posiadanie pytona królewskiego odmiany piebald będzie jakimś archaizmem i u innych hodowców wywoła śmiech… Zobaczymy, co nam, terrarystom, przyniesie przyszłość.

Na koniec dodam tylko, że na okładkę trafiła fotografia autora poradnika makrofotografii Sebastiana Janickiego, by w spektakularny sposób przedstawić możliwości jakie daje nam fotografia makro (no dobra, talent też jest potrzebny :-)).

Zapraszam do lektury ZT 13!

Damian Zieliński
Redaktor Naczelny

W bieżącym numerze:
-Węże jadowite w domowej hodowli
-Biologia rozrodu owadów z rzędu Phasmatodea
-Achatina Achatina - olbrzymi ślimak z Afryki
-Poradnik makrofotografii, cz. II
-Hodowla chrząszczy z rodzaju Goliathus
-Ischnothele caudata - między ptasznikiem a pająkiem właściwym
-Chomik syryjski w terrarium, cz. II

[Obrazek: zt%2013.jpg]
 
Cytuj
#8
Magazyn Akwarium nr 5/2015 (149)

Do redakcji MA przyszedł niedawno e–mail od Pana Witka z Warszawy. Pan Witek jest od kilku miesięcy naszym stałym Czytelnikiem i – zarazem – akwarystą, który powrócił do tego hobby po trwającej ćwierć wieku przerwie. W swym liście (w całości publikujemy go w dziale „Listy do redakcji”) zwraca się do nas z prośbą o swego rodzaju „powrót do podstaw” i uwzględnienie na łamach kolejnych numerów pisma tematyki, która mogłaby zainteresować zwłaszcza początkujących akwarystów.

List ów przypomniał mi pewne zdarzenie z przeszłości. Otóż przed niemal 10 laty miałem przyjemność poznać niezwykle ciekawego człowieka, pasjonata akwarystyki, z którym uczestniczyłem w dużych, europejskich targach zoologicznych. Jegomość ów niezwykle barwnie opowiadał o licznych akwarystycznych (i nie tylko) podróżach, jakie odbył po najdalszych zakątkach świata. Gdy ktoś ze słuchaczy zapytał go bez ogródek, skąd ma na to kasę, okazało się, że jest swego rodzaju rentierem (nie mylić z rencistą) żyjącym z kapitału, który zgromadził w latach 90. jako wydawca poczytnego wówczas pisma dla początkujących pasjonatów informatyki. Tytuł błyskawicznie odniósł wielki sukces rynkowy i przez kilka lat cieszył się wielką popularnością. Na logiczne skądinąd pytanie, dlaczego nie wydaje go nadal, nasz rozmówca odparł, że w pewnym momencie formuła pisma po prostu się wyczerpała. Periodyk ów przedstawiał bowiem poszczególne zagadnienia informatyki praktycznie od zera, wiodąc swych Czytelników coraz dalej w głąb jej zagadnień. W pewnym momencie pismo de facto osiągnęło taki poziom merytoryczny, że – niejako bezwiednie – przestało już być ukierunkowane na odbiorcę „początkującego”. Jego redaktorzy stanęli wtedy przed nie lada zagwozdką – co robić? Cofnąć się do punktu wyjścia, co wiązałoby się wprawdzie ze zdobyciem nowej rzeszy Czytelników, ale i z utratą dotychczasowych, już wyedukowanych, czy iść dalej do przodu, odcinając się od zupełnie „zielonych” odbiorców i pozostawać wiernym już zdobytej grupie fanów? I – między innymi – właśnie to stało się podstawą do podjęcia pyrrusowej decyzji o… zamknięciu czasopisma.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ Magazyn Akwarium rządzi się nieco podobnymi prawami. Nasi Czytelnicy tworzą mozaikę akwarystów o bardzo różnym stopniu zaawansowania i usilnie staramy się, tworząc kolejne numery, aby każdy znalazł w ich treści coś interesującego dla siebie. Dlatego, po przeanalizowaniu zawartości kilku poprzednich roczników i zestawieniu ich z wynikami naszej niedawnej ankiety, podjęliśmy decyzję o włączeniu do treści kolejnych numerów MA artykułów skierowanych stricte do początkujących odbiorców, choć – mam taką nadzieję – zainteresują one również tych troszkę bardziej zaawansowanych i pozwolą im na swego rodzaju uporządkowanie swojej wiedzy. Zaczynamy już w tym numerze od obszernego materiału o popularnych rybach żyworodnych. Dla początkujących „morszczaków” proponujemy zaś materiał bez ogródek rozprawiający się z obiegowymi mitami na temat tego hobby dotyczącymi między innymi kosztów z nim związanych i stopnia jego komplikacji. A dla bardziej zaawansowanych Czytelników mamy unikalny, autorski tekst o chorobach krewetek, materiał o rzadkich roślinach z rodziny Eriocaulaceae oraz dwa artykuły „techniczne” o przewodnictwie elektrolitycznym wody oraz widmie świetlnym PAR w akwarystyce.

Zapraszam Państwa do lektury
Paweł Zarzyński
Redaktor Naczelny

W bieżącym numerze:

• Joanna i Paweł Zarzyńscy: "Wielka czwórka", czyli ryby żyworodne dla początkujących i nie tylko! (cz. 1)
• Łukasz Kur, Paweł Zarzyński: Akwarystyka morska - prawda i mity
• Hybrydom stop, czyli pielęgnica papuzia i nie tylko
• Rafał Maciaszek: Choroby krewetek akwariowych
• Przemysław Leśniak, Michał Pluta: Rodzina Eriocaulaceae, czyli "toniny" i "eriocaulony" w akwarium (cz. 1)
• Witold Sosnowski: Teoretyczne podstawy oświetlenia w akwarium słodkowodnym. Widmo PAR w akwarystyce
• Konrad Mączka: Przewodnictwo elektrolityczne wody w akwarystyce

oraz stałe rubryki, m.in.: W obiektywie Kocana, Ciekawostki, Encyklopedia

[Obrazek: 149MA.jpg]



Zeszyty Akwarystyczne nr 5/2015 (61)

Tekst: Joanna i Paweł Zarzyńscy

Kraby w akwarium morskim

[fragment]

Kraby – bliscy kuzyni tak chętnie pielęgnowanych w akwariach morskich krewetek – stanowią najliczniejszą grupę dziesięcionogów skupiającą ponad 10 500 znanych nauce gatunków oraz – przypuszczalnie – wiele taksonów, które jeszcze czekają na opisanie. Zdecydowana większość tych skorupiaków to mieszkańcy ciepłych mórz (choć niektóre występują również w zimnych wodach słonych, wodach słodkich, a nawet na lądzie). Z pozoru kraby świetnie nadają się więc na mieszkańców tropikalnych akwariów rafowych, jednak bywają pielęgnowane w nich nieporównanie rzadziej od krewetek. Jedną z przyczyn jest agresywność znacznej części tych skorupiaków, wynikająca z ich drapieżnego trybu życia. Liczne kraby są w stanie uszkadzać koralowce, polować na inne bezkręgowce mobilne, a nawet atakować śpiące nocą ryby. Co więcej, ze względu na mnogość gatunków i ich dość znaczne podobieństwo (zwłaszcza w stadium młodocianym), prawidłowa identyfikacja kraba często jest utrudniona lub wręcz niemożliwa. Nie sposób tym samym stwierdzić, czy jest on „dobry” czy „zły”, stąd wielu akwarystów morskich stroni od posiadania krabów, obawiając się o swój wypielęgnowany zbiornik. Na szczęście jednak nie wszystkie gatunki tych skorupiaków bywają w akwarium niepożądane. W bieżącym numerze ZA zaprezentujemy niektóre łagodne kraby, doskonale predysponowane do zbiorników rafowych, a nawet morskich nanoakwariów, zachęcając Państwa do zmierzenia się z wyzwaniem, jakie stanowi ich pielęgnacja w warunkach akwariowych.

[Obrazek: 61ZA.jpg]
 
Cytuj
#9
Magazyn Akwarium nr 7-8/2015 (151)


Czasem musimy zacząć od nowa... Myślę, że każdy kiedyś to przeżył przynajmniej raz w życiu, kiedy trzeba stanąć i pójść naprzód bez oglądania się za siebie. To jest taki nowy początek dla Magazynu Akwarium. Zakończyłam współpracę z dotychczasowym redaktorem naczelnym – Pawłem Zarzyńskim.

W bieżącym numerze – wiele materiałów podróżniczych, wakacyjnych. Zapraszam do lektury, aby przeżyć to lato raz jeszcze z podróżą akwarystyczną.

Zapraszam też do lektury znakomitego opracowania Leszka Łątki o pielęgnicach piaskowych z Tanganiki. Ale to nie jedyny znakomity autor Magazynu. Artykuł o żyrardynkach sygnowany jest nazwiskami Krzysztofa Kelmana, którego miałam w końcu przyjemność poznać osobiście na Sympozjum Akwarystycznym w Żychlinie, i Huberta Zientka, znanego wszystkim hodowcy i dobrego przyjaciela MA.

Nie znajdziecie w tym numerze zapowiadanego artykułu o dyskowcach. Musiałam przełożyć publikację, ponieważ wymaga dobrego opracowania, inaczej mówiąc – dobrego autora. Mam nadzieję, że w następnym numerze już taki materiał będzie, choć niecierpliwych odsyłam do artykułów: Tadeusza Wiśniewskiego pt. „Paletki – ryby wymagające. Prawda czy mit?” z Akwarium nr 6/2013 lub Pawła Paśnickiego pt. „Paletki. Najważniejsze to dobrze zacząć…” z Magazynu Akwarium nr 3/2012. Możecie je przeczytać w Bazie Artykułów Akwarystycznych i Terrarystycznych na stronie http://www.petpublications.pl. Oba udostępniam do lektury w trybie powszechnym.

W dniu, kiedy piszę te słowa wstrzymaliśmy druk, aby zamieścić smutną informację o śmierci Takashiego Amano. Przypomniałam sobie, jak wspólnie z redaktorem Wojciechem Tomanikiem, miłośnikiem Japonii i samego Mistrza, jakiś czas temu zabiegaliśmy o sponsoring dla wywiadu bezpośredniego u jednej z firm akwarystycznych. „To już i wywiadu nigdy nie będzie…” - napisał mi dziś w mailu w jednym zdaniu redaktor. Nie będzie… Przemijanie jest bezlitosne. I choć mówimy, że człowiek, zwłaszcza taki wizjoner jak Takashi Amano, zawsze będzie w swoich dziełach, to jednak świat staje się uboższy i mamy poczucie straty, osamotnienia…

A przed nami? Dwa wydarzenia targowe. Prenumeratorzy, wraz z tym numerem, otrzymają wejściówki na oba. Skorzystajcie z nich. My będziemy i tu, i tu. We Wrocławiu wręczymy kolejne Nagrody im. Darka Firleja. Chciałabym również przy tej okazji przekazać tekę Redaktora Naczelnego Magazynu Akwarium w odpowiednie ręce. Taki jest plan.

Do zobaczenia
Hania Stepnowska, wydawca

W numerze:

ABC AKWARYSTYKI – Podłoża i dekoracje w akwarium

Wybór podłoża do zbiornika akwariowego jest bardzo istotny, ponieważ ma wpływ nie tylko na jego wygląd, ale też na zdrowie zamieszkujących go zwierząt czy kondycję roślin. Podłoże może też ułatwić bądź utrudnić przygotowanie aranżacji roślinnej czy skalnej. Dla zwierząt akwariowych jest istotne z punktu widzenia ich zwyczajów pokarmowych, tarliskowych, trybu życia czy strefy zajmowanej w zbiorniku, a także ich naturalnych przystosowań do określonych parametrów chemicznych wody.

Hubert Zientek, Krzysztof Kelman
Dwa gatunki z rodzaju Girardinus w akwarium – obserwacje własne
Te na swój sposób piękne, jajożyworodne, spokojne i towarzyskie, dość ruchliwe, mało wymagające, wszystkożerne i niewielkie ryby należą do rodziny piękniczkowatych (Poeciliidae). Ich pierwotną ojczyzną jest słoneczna Kuba. W naturze preferują wody stojące, z mulistym, bogatym w materię organiczną podłożem i gęstą wegetacją roślinności podwodnej. Przedstawiciele omawianego rodzaju łatwo krzyżują się między sobą, stąd nie należy nigdy utrzymywać ich w jednym zbiorniku. Generalnie osobniki nominatywne nie są zbyt atrakcyjnie ubarwione, lecz mimo to mają w sobie wiele subtelnego piękna i wdzięku, co czyni ich chów i rozmnażanie bardzo interesującymi.

Leszek Łątka
Delikatność i piękno, czyli pielęgnice piaskowe z jeziora Tanganika w akwarium: zagadnienia ogólne
Do gatunków pielęgnic zamieszkujących piaszczyste dno zwanych potocznie „pielęgnicami piaskowymi”, zaliczają się taksony należące do plemienia Ectodini, a przede wszystkim do rodzaju Xenotilapia. Pozostałymi rodzajami, które obejmują „pielęgnice piaskowe” są: Callochromis, Ectodus, Enatiopus, Grammatotria, Lestradea. Inną grupą ryb zamieszkujących piaszczyste dno jeziora Tanganika w pobliżu skał są tzw. pielęgnice „pierzastopłetwe”, czyli taksony z rodzajów: Aulonocranus, Cardiopharynx, Cunningtonia, Cyathopharynx, Ophthalmotilapia.

Heiko Bleher
Misool: nowe historie tęczanek
Jest styczeń 2013 roku. Jestem na pięknej, niemal bezludnej wyspie Misool położonej w obrębie objętego ochroną regionu Raja Ampat zwanego „Koralowym Trójkątem”, badając ten biotop po raz drugi. Od mojej pierwszej wizyty w 2001 roku wszystko tu całkowicie się zmieniło.

Mariusz Król
Eksploracja wybrzeża Morza Jońskiego
W dniach od 10.06.2015 do 17.06.2015 postanowiliśmy wybrać się na grecką wyspę Lefkada, m.in. w celu zbadania przybrzeżnego życia Morza Jońskiego. Wyspa ta znajduje się u zachodnich wybrzeży Grecji i jest otoczona wieloma innymi małymi wysepkami. Już samo położenie i widoki wywołują u nas niesamowite emocje. Jej powierzchnia wynosi około 356 km kwadratowych, a ilość mieszkańców to zaledwie 20 000 osób. Plaże Lefkady są głównie żwirowo-kamieniste, więc, decydując się na wycieczkę w tamte strony, warto zadbać buty do wody. Tego rodzaju biotop daje schronienie wielu gatunkom morskich zwierząt.

Stałe rubryki:

Aktualności – w obiektywie Kocana
Ciekawostki
Encyklopedia MA
Listy do Redakcji
Produkty na rynku
Zapowiedzi

[Obrazek: MA.jpg]



Zeszyty Akwarystyczne nr 6/2015 (62)

Marcin Wnuk
ABC akwarium naturalnego

Od redakcji
Akwarium naturalne – co to takiego? Otóż nazwa ta jest nieco myląca, mogłaby bowiem sugerować, że chodzi o wierne odwzorowanie w zbiorniku wycinka naturalnego wodnego biotopu. Tymczasem idea akwarystyki naturalnej, zwanej też japońską lub – od nazwiska jej twórcy – „akwarystyką w stylu Amano”, jest nieco inna. Jej celem jest ukazanie w szkle piękna otaczającej nas natury. Przy pomocy umiejętnie dobranych podłoży, dekoracji i roślin mistrzowie tej sztuki tworzą w szkle prawdziwe podwodne arcydzieła urzekające zarówno bogactwem i różnorodnością form, jak i artyzmem oraz finezją wykonania. Podziwiając te niezwykłe aranżacje nietrudno ulec przeświadczeniu, że ta dziedzina akwarystyki jest wyjątkowo trudna, skomplikowana i zarezerwowana tylko dla wąskiego grona wtajemniczonych. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. Oczywiście nie każdy od razu „wyczaruje” w akwarium mistrzowską kompozycję, podobnie jak nie każdy będzie w stanie namalować obraz niczym Leonardo da Vinci, Rembrandt czy Picasso. Wszystko jednak jest dla ludzi i założenie akwarium naturalnego wcale nie musi być szczególnie skomplikowane. Wystarczy pamiętać o kilku podstawowych regułach, uzbroić się w cierpliwość i nauczyć systematyczności. A jak się do tego zabrać i od czego zacząć?

[Obrazek: ZA.jpg]



Zeszyty Terrarystyczne nr 2/2015 (14)

Drodzy Czytelnicy!

Trzymacie właśnie w ręku 14 wydanie Zeszytów Terrarystycznych. Mam nadzieję, że lektura tego Zeszytu umili Wam rozpoczynające się wakacje. Pamiętajcie, że okres wakacji, lato to idealny moment, by umożliwić Waszym zwierzętom tzw. „kąpiel słoneczną” – skorzystanie z naturalnego światła słonecznego. W związku z tym ogłaszam konkurs fotograficzny! Szczegóły znajdziecie na stronie 58.

Lato jest to również czas największej bioróżnorodności, kiedy to możemy obserwować ogromną liczbę zwierząt w naturalnych warunkach, czy to nad jeziorem, w górach, w lesie czy na łące. Pomimo tego, że w naszych domowych hodowlach przeważają gatunki egzotyczne, warto też bliżej przyjrzeć się przedstawicielom rodzimej fauny. Być może jakiś gatunek na tyle Was zainteresuje, że spróbujecie jego hodowli w domu? Przeczytacie w tym wydaniu o domowej hodowli polskich pająków wodnych – jednak należy pamiętać, że decydując się na hodowlę w domu, musimy być pewni, że dany gatunek nie jest pod ochroną! Przychodzi mi na myśl powiedzenie „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Pamiętajcie również o zapewnieniu odpowiedniej opieki Waszym pupilom, gdy będziecie odpoczywać z dala od domu.

Jako Redaktorowi Naczelnemu bardzo zależy mi na tym, aby Zeszyty Terrarystyczne w pełni zadowalały Was, Drodzy Czytelnicy – przecież to dla Was razem z Redakcją je tworzymy. Dlatego liczę na kontakt z Waszej strony, piszcie e–maile, wiadomości na Facebooku ZT o tym, co Wam się podoba, a co można byłoby poprawić, o czym chcielibyście przeczytać w następnych numerach.

Damian Zieliński
Redaktor Naczelny

W bieżącym numerze:
Scynk krokodylowy
Dynastes hercules
Żółw jaszczurowaty
III Edycja Poznańskich Dni Zwierząt Egzotycznych
Pająki polskich wód
Fundacja Epicrates
Zdrowotne, prawne i etyczne aspekty karmienia zwierząt terraryjnych bezkręgowcami z odłowu

[Obrazek: ZT.jpg]



ZooBiznes 7-8/2015 Lipiec/Sierpień 2015

Choć sezon urlopowy w pełni, redakcja ZooBiznesu pracuje bardzo intensywnie. Oddajemy w Państwa ręce odświeżony, pełen wiedzy i inspiracji numer naszego czasopisma i żywimy nadzieję, że jego nowa formuła spełni wysokie oczekiwania naszych Czytelników.

Stanowisko Redaktora Naczelnego drukowanego czasopisma jest dla mnie nowym doświadczeniem. Z właściwym sobie dystansem oceniłam możliwości i – mając kredyt zaufania dany przez Wydawcę – zdecydowałam się podjąć to wyzwanie. Świadoma faktu, że jedna osoba nie może znać się w sposób wyczerpujący na wszystkim, zaprosiłam do współpracy specjalistów z różnych dziedzin. To oni prezentują – i będą prezentować w kolejnych wydaniach – zasoby wiedzy, które posiadają w pogłębionych zakresach.

Przygotowując bieżący numer, z przyjemnością czytałam kolejne profesjonalne teksty naszych Autorów, a teraz oddaję je w Państwa ręce. Liczę, że będą one nie tylko wsparciem w codziennej pracy, ale też ożywią twórczo, wspomogą działania marketingowe, a przede wszystkim – odkryją przed Czytelnikami coś nowego. Wszyscy uczymy się przecież przez całe życie.

Joanna Kubera
Redaktor Naczelna

[Obrazek: ZB.jpg]
 
Cytuj
#10
Magazyn Akwarium nr 9/2015 (152)

Statuetki, dyplomy, nagrody, medale…

Padam z nóg. Nie pamiętam, kiedy ostatnio pracowałam tak intensywnie. Siedzimy na walizkach, bo już za chwilę - targi w Łodzi i we Wrocławiu. I statuetki, dyplomy, nagrody, medale… My też mamy swoje święto - corocznie przyznawane Nagrody im. Darka Firleja na ZooBotanice we Wrocławiu. W tym roku będzie naprawdę ciekawie i inaczej. Marcin Wnuk - prelegent naszego Sympozjum i szef salonu peHa: 68 w Warszawie powiedział mi dziś, że „ciężko będzie przygotować całą aranżację dużego zbiornika w półtorej godziny”. Na pewno będzie super!

Statuetki, to temat obecny w bieżącym numerze także za sprawą Michała Marcinkiewicza i jego amazońskiej Ekspedycji. To świetny materiał poglądowy, który w sposób trochę odmienny niż zwykle obrazuje klasyfikację dyskowców - zajrzyjcie koniecznie.

Ale wcześniej - opracowanie Lechosława Łątki o kirysku pigmejku - specjalnie na prośbę naszego Czytelnika.

I dalej, jakby dla odmiany - płaszczki. To pierwsza część opracowania Tomasza Jungnikela, stanowiąca wstęp do artykułu o hodowli płaszczek z rodzaju Potamotrygon, który ukaże w numerze październikowym.

Kolejny artykuł - Marty Pawlak, znanej w środowisku akwarystów jako specjalistka chorób ryb - tym razem będzie dotyczył przepisów odnoszących się handlu i hodowli gatunków zwierząt wodnych. O chorobach będzie w kolejnym numerze MA.

Paweł Korzec przedstawi natomiast ślimaki nagoskrzelne. To materiał z peryferiów akwarystyki, ale jest znakomitą ilustracją bogactwa podwodnego świata.

Mam nadzieję, że podobne cuda będziemy mogli oglądać na targach. No może nie nagoskrzelne (te wolę oglądać na fotografiach), ale inne - żywe i w dobrej kondycji.

Hania Stepnowska, wydawca

W numerze:

Lechosław Łątka
Corydoraspygmaeus(Knaack, 1966) w akwarium

Jeśli możemy pozwolić sobie jedynie na małe akwarium, musimy dobrać do niego odpowiednio małe taksony. Jednym z takich gatunków, którym warto się zainteresować jest bez wątpienia przedstawiciel rodzaju Corydoras, a mianowicie Corydoraspygmaeus. Jest to gatunek osiągający niewielkie rozmiary, bardzo spokojny, a do tego reprezentujący ciekawe zachowania.


Tomasz Jungnikel, Maciej Kamaszewski
Płaszczki rzeczne z rodzaju Potamotrygon w akwarium, cz. 1

Charakterystyczną cechą płaszczek jest obecność kolców jadowych, powstałych z zębów skórnych. Pokryte są one cienką warstwą skóry i znajdują się w połowie długości ogona. Charakteryzują się płaską budową przypominającą harpun z licznymi zadziorami, który łatwo się wbija a trudno wychodzi. Są one systematycznie wymieniane, u starszych - jeden raz w roku, natomiast u młodszych - kilka razy. Największy kolec jest zarazem najstarszy.


Marta Pawlak
CITES w akwarystyce, cz. 1

Często można się spotkać z obiegową opinią, że polskie przepisy regulujące handel zwierzętami gatunków chronionych są szczególnie restrykcyjne, tymczasem przepisy regulujące zarobkowe wykorzystanie takich zwierząt są wspólne dla całej Unii i wynikają z rozporządzenia 338/97. Prawo krajowe wyznacza jedynie organy odpowiedzialne za jego wykonanie, ustala sankcje za łamanie przepisów oraz reguluje kwestię rejestracji..


Paweł Korzec
Ślimaki nagoskrzelne – cuda natury, ale czy do akwarium…?

Ślimaki nagoskrzelne należą do jednych z najpiękniejszych morskich stworzeń. Ze względu na niesamowite barwy i kształty, a także niezbyt dużą prędkość poruszania się, są chyba najczęściej fotografowanym przez nurków elementem podmorskiej fauny. Zachwycają wyglądem, nierzadko zachowaniem, a czasami dużymi zdolnościami do uśmiercenia innych organizmów.


Michał Marcinkiewicz
Wyjątkowe dyskowce z amazońskiej dżungli dla każdego

Po raz pierwszy wraz z członkami wyprawy Tour de Amazon - Michał Marcinkiewicz Expeditions trafiliśmy w okolice Lago Grande w trakcie poszukiwań strumieni o przejrzystych wodach nadających się do podwodnych zdjęć. Według zaprzyjaźnionych z firmą Amazon Fish Santarem rybaków, u których gościliśmy kilka dni wcześniej, właśnie w tych okolicach, a dokładniej w pobliżu Piraquara znajdują się strumienie z niezwykle przejrzystą wodą i pięknymi rybami.


Stałe rubryki:
Aktualności
Encyklopedia MA
Listy do Redakcji
Produkty na rynku
Zapowiedzi

[Obrazek: MA.jpg]



Zeszyty Terrarystyczne nr 3/2015 (15)

Drodzy Czytelnicy,

Witam Was po upalnych wakacjach. Mam nadzieję, że Wasze zwierzęta wykorzystały dobrze gorące w tym roku lato i że były dobrze zaopiekowane. A teraz zapraszam do lektury!

W tym wydaniu Zeszytów Terrarystycznych Piotr Piliczewski wyjaśni, na czym polega skomplikowany świat hybryd u węży właściwych. Zajmiemy się również ptasznikami z rodzaju Avicularia - o hodowli tych pięknych pająków opowie Dariusz Krauze. Marta Marciniak natomiast w kilku słowach przedstawi Fundację Egzotyka, która propaguje odpowiedzialną terrarystykę wśród dzieci i młodzieży na specjalnych pokazach i warsztatach. Postanowiłem, że wrócimy do bliskiego mi tematu modliszek, tym razem będzie o Phyllocrania paradoxa, znanej w naszym kraju jako modliszka „duch”. Dzięki Michałowi Bielawskiemu przypomniało mi się moje dzieciństwo… Pierwszym moim egzotycznym zwierzęciem był żółw stepowy. W obszernym artykule znajdziecie niezbędne informacje o hodowli tych żółwi, które od kilkudziesięciu lat cieszą się w naszym kraju popularnością. Na koniec tekst o rodzimej faunie - kumakach górskich, których poszukamy w górskich kałużach razem z Maciejem Bonkiem.

Oczywiście nie zapomnieliśmy o rozstrzygnięciu wakacyjnego foto konkursu. Wyniki na stronie 48-49. Chciałbym też zaproponować powrót do idei konkursu pod nazwą „Moje terrarium” zapoczątkowanego w 3. numerze Zeszytów Terrarystycznych. Byłaby to już IV jego edycja. Liczymy na ciekawe zgłoszenia!

Przed nami również wiele ważnych wydarzeń w polskiej terrarystyce. 12-13 września we wrocławskiej Hali Stulecia odbędą się XIV Targi Zoo Botanika, na których, w ramach organizowanego wspólnie z Magazynem Akwarium Sympozjum, ze swoim wykładem pt. „Ciemna strona terrarystyki” wystąpi znany nam już dobrze Bartłomiej Gorzkowski z fundacji Epicrates i lubelskiego Egzotarium. W tym samym czasie na łódzkich targach Pet Fair terraryści również będą mieli swoją reprezentację. Potem, w październiku zapraszamy na Aqua and Zoo do Poznania. Prenumeratorzy Zeszytów Terrarystycznych otrzymają zaproszenia na wszystkie te imprezy wraz z bieżącym numerem Zeszytów. 21 listopada odbędzie się natomiast kolejne ważne wydarzenie, któremu patronuje nasz kwartalnik - III konferencja „Zwierzęta egzotyczne” organizowana przez IVSA Warszawa w jednym z budynków kampusu SGGW. Serdecznie zapraszam do udziału w tych wydarzeniach i odwiedzania naszych stoisk!

Damian Zieliński
Redaktor Naczelny

W bieżącym numerze:
Hybrydy północnoamerykańskich węży
Avicularia - nadrzewne piękności
Phyllocrania paradoxa - modliszka liściogłowa
Żółw stepowy w pigułce
Kumak górski

[Obrazek: ZT.jpg]




ZooBiznes 9/2015 Wrzesień 2015

Duże wydarzenia zoologiczne w Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu już wkrótce. Ich organizatorzy dwoją się i troją, by zaproponować swoim gościom jak najwięcej atrakcji i interesujących prezentacji. Patronujemy targom i będziemy uważnie przyglądać się trendom, które następnie przedstawimy naszym Czytelnikom.

W bieżącym wydaniu pojawili się kolejni znakomici autorzy, zatem treści na wysokim poziomie znów nie zabrakło - zachęcam do ich czytania i refleksji. Następni specjaliści już czekają na publikację swoich artykułów. Cieszy mnie, że nasze wspólne starania zostały docenione i jest tak wiele pozytywnych opinii na temat pierwszego numeru pod moją redakcją. To zasługa całego zespołu.

Wstępne założenia dotyczące nowej odsłony pisma zostały dobrze odebrane. Rozmowy z autorami i odbiorcami o misji czasopisma i kształtowaniu tematów utwierdzają mnie w przekonaniu, że zmierzamy w dobrym kierunku.

Joanna Kubera
Redaktor Naczelna

[Obrazek: ZB.jpg]
 
Cytuj
  


Skocz do:


Przeglądający: 1 gości