To forum używa cookies
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityka Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Możesz zablokować używanie plików cookies na tym forum, jednak pewne elementy mogą nie działać właściwie.

Cookie będzie przechowywane w przeglądarce, niezależnie od wyboru, aby zapobiec powtórnym ci zadał to pytanie. Będziesz w stanie zmienić ustawienia plików cookie w każdej chwili.


Pielęgniczka Ramireza (Microgeophagus ramirezi)

#1
Big Grin 
Nazwa: Pielęgniczka Ramireza (Microgeophagus ramirezi)

[Obrazek: zdj%25C4%2599cie+010.jpg]

Umiejscowienie w akwarium: ryba pływająca w środkowej części akwarium i przy dnie.

Wielkość (max): 6-7cm

Występowanie: Ameryka Południowa, rzeki i strumienie Wenezueli i Kolumbii

Parametry wody
Temp 24-30°C
pH 5 -7

Długość życia: 2-3 lata

Rozpoznanie płci:
Samce mają płetwy grzbietową i odbytową wyraźnie ostro zakończone.
Samice mają płetwy zaokrąglone i wyraźnie czerwony brzuszek.

Zachowanie: Bardzo spokojna, terytorialna ryba.

Warunki życia: Ryba żyjąca w parach lub haremie.Na czas tarła dobiera się w pary. Potrzebują akwarium minimum 54l ponieważ są potrzebują dużej powierzchni do pływania. W akwarium powinno znaleźć się wiele korzeni, roślin i wszelkich kryjówek. Może być trzymana z innymi spokojnymi i pokojowo nastawionymi rybkami.
UWAGA: Są bardzo wrażliwe na pogorszenie jakości wody. Wymagają regularnych podmian.

Dieta: Głównie żywy pokarm: ochotka, dafnia, rurecznik. Ewentualnie suchy pokarm.

Rozmnażanie: Są jajorodne. Wybiera się dorosłą parę do tarła. Najlepiej przełożyć do zbiornika tarliskowego z dużą ilością korzeni lub kamieni. Poziom wody w zbiorniku tarliskowym do 20cm. Temperatura 28-30 st. C. Samica składa ikrę na kamieniach lub w jamce w podłożu (ok 200szt). Następnie samiec zapładnia jajeczka. Opieką nad ikrą w większości zajmuje się samica aczkolwiek samiec również wachluje ikrę żeby zapełnić jej odpowiednie natlenienie.
Młode wykluwają się po ok 4 dniach. Rodzice przenoszą larwy do wcześniej wykopanego dołka.
Po kilku dniach młode zaczynają szukać pożywienia. Można podawać m.in. solowca, widłonogi i inne bardzo drobne pożywienie.
Po ok 1-1,5 m-ca młode nabierają kolorków Big Grin

[Obrazek: zdj%25C4%2599cie+002.jpg]

[Obrazek: zdj%25C4%2599cie+004.jpg]
 
Cytuj
#2
Gatunek ten w swej karierze nazywano również pielęgniczką motylą. Tak naprawdę nie wiem skąd takie skojarzenie więc tego nie będę rozwijał. Rybka jako chyba najbardziej pospolita pielęgniczka najczęściej jest spotykana w sklepach. Jednak ona tak naprawdę nie należy do tej rodziny mimo, że nazywamy ją pielęgniczką. Pozostałe pielęgniczki to apistogrammy po łacinie a tu jak widać nazwa łacińska jest inna. Jest to gatunek, który zaliczono do formy pośredniej mającej cechy pomiędzy apistogrammami jak choćby sposób w jaki się rozmnaża a ziemiojadami czyli kopanie dołków itd. Samca łatwo odróżnić od samicy po wielkości, bo większy oraz po płetwach, które nie są ostro zakończone jak zaznacza koleżanka tylko są o wiele dłuższe jak ma samica i widzę, że ta cecha zanika-po promieniach (3)płetwy grzbietowej, które dawniej były wydłużone i intensywnie czarne a teraz jest z tym różnie(podejrzewam kombinacje azjatyckich "fachowców" od brudnej roboty). Cechy płci strasznie się rozmazują gdy nabywamy różne formy barwne tych ryb. Po za ostatnio popularnymi blue electric od lat dostępne są goldy oraz ryby form weloniastych. Wtedy raczej musimy bazować na wielkości ryb i samce będą tymi większymi rybami. Jest to gatunek z serii tych ładnych ale krótko żyjących i to nie wynika z poczynań akwarystów ale formy zbliżone do dzikich również żyją krótko. 3 lata to można nazwać jedynie marzeniem ich posiadaczy, bo większość ryb ma problem dożyc do 2 roku. Mało tego-wymiar handlowy osiągają ok. 7 miesiąca życia więc tak naprawdę kupując te ryby w sklepie niewiele się nimi nacieszymy choć zawsze jest inne rozwiązanie-samemu je rozmnażać. Wtedy zamieszkają u nas od ikry aż do później swej starości. Paniena nie poruszyła niestety kwestii jakości wody. Temperatura oraz pH to niewiele żeby osiągnąć sukces. Ważna jest twardość ogólna, która powinna się zakręcić koło 8 st. N. Ramirezy chętnie podchodzą do tarła. Przyzwyczajone do kranówki też się wytrą lecz młodych będzie niewiele lub wcale. Przy tego typu rybach ważna jest twardość. Im wyższe tym szybciej twardnieje otoczka jaja więc plemnik ma większy problem dostać się do środka. Wracając do tarła to ramirezy nie są rybami tworzącymi stałe pary. Najlepiej wrzucić kilka osobników. Haremy to raczej mitologia akwarystyczna. Dobierają się na kilka dni przed tarłem a przed kolejnym może jak mamy więcej osobników dojść do zmiany partnerów. Sam wielokrotnie to obserwowałem kiedy to samiec po kilku dniach od tarła wycierał się z kolejną samicą. Ryby te na miejsce złożenia ikry wybierają płaskie powierzchnie więc dobrze jest włożyć na dno płaskie kamienie lub kawałki doniczki, dachówki itp. materiału. Intensywnie karmione pożywnym pokarmem typu doniczkowiec, ochotka, wodzień itp. potrafią co tydzień złożyć ikrę. Podmiana wody dodatkowo je stymuluje. Ilość ikry zależy od możliwości samicy-raz złoży 50 a raz 150 ziarenek. Gotowość do tarła rozpoznamy po zachowaniu ryb, które będą czyściły jakąś płaską powierzchnie oraz poprzez sygnalizowanie samicy intensywnym różowym kolorem w okolicach brzucha. W pozostałym okresie-intensywność spada. I teraz to co pewnie boli wielu akwarystów. Ja osobiście podbierałem ramirezom ikrę. Te ryby od dawna porzuciły opiekę nad ikrą czy narybkiem i nie zrobiły to z mojej przyczyny a raczej z powodu masowego rozmnażania i zysków osób, które ten i wiele innych gatunków potem sprzedają. Jeżeli ryby odchowywały by narybek to raczej nie rozmnożą się w tym czasie i to pewnie skusiło handlujących na masówkę tymi rybami do podbierania. Opieka do tego poziomu zanikła, że mój znajomy, który miał kilka par tych ryb zrezygnował z nich gdyż dopiero 5 tarło ryby załapały jak wygląda opieka i wyprowadziły mu młode po czym znów kolejna ikrę zjadały. Kolejny problem pojawia się po rozpłynięciu narybku. Wówczas przestaje się odżywiać tym co w woreczku. Często jest jednak taka larwa drobna i mamy problem z jej wykarmieniem. Nie każdy solowiec jest na tyle drobny żeby go połknęła i jak nie zgramy tego to większość narybku tracimy. Próbowałem również z węgorkiem ale też bywa różnie. Może dobrym rozwiązaniem byłoby podawanie tego co napisałem oraz dokarmianie pantofelkiem? Któż to wie................
 
Cytuj
#3
stare moje elektryki Big Grin od niedawna w handlu odmiana ramirezy:
[Obrazek: SNC00025_zps296080e1.jpg]

płeć rozróżniana podobnie-czyli samce większe i z wydłużonymi pierwszymi promieniami płetwy grzbietowej
 
Cytuj
#4
a tu jeszcze z zeszłego roku moje ramirezy tradycyjnej formy-pochodzenie-Czechy. Różnica jaką ja dostrzegałem to szerokość tych ryb. Te czeskie były zawsze szersze i może to wynika z tego, że być może jak w Polsce tak i tam dochodzi do wymiany między hodowcami a więc poprzez ograniczony dobór osobników wytworzenie wspólnej cechy charakterystycznej dla ich ryb.
[Obrazek: IMG_6309-1.jpg]
 
Cytuj
  


Skocz do:


Przeglądający: 1 gości