To forum używa cookies
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityka Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Możesz zablokować używanie plików cookies na tym forum, jednak pewne elementy mogą nie działać właściwie.

Cookie będzie przechowywane w przeglądarce, niezależnie od wyboru, aby zapobiec powtórnym ci zadał to pytanie. Będziesz w stanie zmienić ustawienia plików cookie w każdej chwili.


corydoras sterbai

#1
Tak do końca to sam się zastanawiam jak ta ryba się nazywa w polskiej akwarystyce, bo już spotykałem takie twory wyobraźni, że mózg się lasuje.
[Obrazek: IMG_6294.jpg]

Więc niech zostanie tym sterbai-em choć i pomarańczowokolcowy to fajnie brzmi Tongue Na fotce to już moje młode uzyskane z ryb odkupionych od poznańskiego forumowicza. Nadmienił kiedyś, że chętnie się trą i, że zmienia obsadę więc zakupiłem je w celach wiadomych. Co ważne już w ciągu 3 dni miałem pierwsze tarło więc stwierdzić można, że szybko się przystosowały do moich paskudnych warunków hodowlanych. Gatunek ten jest już większym kiryskiem jak opisana przed chwila panda lecz do olbrzymów jeszcze nie należy. Dobrze adoptuje się do zmiennych warunków środowiskowych przez co polecany jest często do towarzystwa paletek jako czyściciel dna po tych dużych leniach. Dobrze znosi wyższe temperatury w baniaku oraz niższe parametry wody. Moje stadko rodzicielskie potraktowałem jak to bywa najczęściej. Trafiły do kranówki a, że świeża była no to poszły w rozmnażanie. Może szału na nikim nie robi ale ten kirys również nie zalicza się do rekordzistów w ilości ikry z jednego tarła. Tarła wielkości 20-30 rybek są u nich normą. A tu może kiepskiej jakości ale uwiecznione młode tego gatunku.
http://kirysek.blogspot.com/2011/11/cory...by-11.html
Młode Sterbai-e wg. mnie są słabsze jeżeli chodzi o larwę czy narybek do 1 cm w porównaniu do pandy oraz spiżowego czy pstrego jeśli przyjrzymy się ich wytrzymałości czy odporności. Mimo sporego doświadczenia z innymi kirysami zawsze część młodych traciłem w dziwnych okolicznościach. Karmiłem podobnie jak wszystkie kirysy u mnie czy artemia na start i wraz ze wzrostem zwiększałem wielkość pokarmu ale ten gatunek jest chyba w początkowym okresie rozwoju bardziej delikatny. Po osiągnięciu 2-3 cm sytuacja się normuje i ryby staja się silniejsze. Dla osób chcących osiągnąć coś więcej pewnie pojawi się podstawowy problem. W sklepach często mamy materiał pochodzenia azjatyckiego kiepskiej jakości z wadami budowy a i selekcjonowany pod kątem płci więc samców bywa mnóstwo a samic Azjaci jakoś nie chcą oddać. Ideałem byłoby zakupić ryby od osoby, która je rozmnożyła i wówczas próbować swoich sił. Ogólnie ciekawo ubarwiona ryba a do tego dobry kompan dla paletek a także w innych towarzyskich akwariach.
 
Cytuj
  


Skocz do:


Przeglądający: 1 gości