To forum używa cookies
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityka Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Możesz zablokować używanie plików cookies na tym forum, jednak pewne elementy mogą nie działać właściwie.

Cookie będzie przechowywane w przeglądarce, niezależnie od wyboru, aby zapobiec powtórnym ci zadał to pytanie. Będziesz w stanie zmienić ustawienia plików cookie w każdej chwili.


proporczykowiec z Kap Lopez (gold) Aphyosemion australe

#1
[Obrazek: SNC00096_zps8af2ab85.jpg]

Znużony tym co pospolite i jak to niektórzy twierdzą-"oklepane" swego czasu odbiło mi lata pamiętnego 2013 i rozpocząłem zabawę z podstawowym gatunkiem jaki można skojarzyć z tą rodziną ryb z Afryki. To taki gupik wśród proporczykowców choć forma barwna nie występuje w naturze jak to często bywa. Jest dziełem akwarystów. Będąc kompletnie zielonym przejrzałem sobie atlas dr Axelroda gdzie były podstawowe informacje o tym gatunku. Do tego z 2-3 stronki angielskojęzyczne, bo tym naszym nie wierzę i tak podbudowany rozpocząłem hodowlę. Moja zasada w takim przypadku jest prosta jak drut-wyciągam z tych źródeł jakie użyłem wspólne czynniki i je wprowadzam do akwarium. Ryby jak to u mnie bywa-nie problem wyczarować z kapelusza więc uzbierałem 9 par. Dostępne od ręki miałem ryby odmiany barwnej gold jakie widzicie na zamazanej fotce robionej kalkulatorem Big Grin. Od razu uprzedzę, że były to osobniki dorosłe, które już w worku transportowym potrafiły złożyć ikrę. Ten jak się potem wydało prosty gatunek do życia i rozmnożenia nie wymaga super zabiegów jak to niektórzy myślą(np. Śp Maciej vel Iv znany większemu gronu-otrzymał porcję ikry, którą sam rozmnożył a potem oczywiście zmarnował) gdyż zadowala się zupełnie pustym akwarium z wodą o dość szerokim zakresie twardości(wystarczy 1/2-1/3 kranu zmieszać z RO), bo pH jak zauważyłem jest dużo mniej istotne. Na końcu stosowałem już nawet czyste RO i nadal wyniki były optymistyczne. Do tarła użyłem moich tradycyjnych i znanych w środowisku forumowym mopów. Samiec wykazuje praktycznie zawsze gotowość do tarła. Samica jeżeli ma zapas ikry potrafi codziennie składać ikrę. U proporczykowców samca łatwo idzie odróżnić w tłumie. Na fotkach pozowały głównie one. Charakteryzuje się pięknym ubarwieniem a te kolory co widzicie na żywo są jeszcze ładniejsze. Samice u proporców, bo tak je skrótowo nazywam są przeważnie szaro-buro-oliwkowe. Ryby zestawia się zawsze z przewagą samic. Ja głównie chciałem z ciekawości uzyskać przychówek więc zastosowałem zestawienia parami w akwariach 25 litrowych. Lepiej jest zawsze dokupić samic żeby ta jedyna nie była natarczywie wycierana. Co jest ważne w hodowli tych ryb to również temperatura-20-26 st. C czyli bliska ideałowi życia blokowego np. poznańskich Rataj czy Piątkowa. Drugi przyjemny czynnik to filtracja. Ryby te zadowalają się -brakiem filtra. Mają chyba tak niskie zapotrzebowanie tlenowe, że ja nigdy nie zastosowałem filtra. Nigdy również nie musiałem doświetlać akwarium. Światło słoneczne w mieszkaniu to minimum ich egzystencji bez szkody dla zdrowia. Jedyny problem jaki się może u nich pojawić to przy karmieniu. Ogólnie są to czyli proporczykowce w większym lub mniejszym zakresie drapieżniki i strasznie reagują na ruszający się pokarm w wodzie. Żywe zjadają w mig pokarmy jak wodzeń czy rozwielitkę, czy doniczkowca ale martwe już trzeba samemu zachęcać. I teraz jako ciekawostkę napiszę jak to wygląda liczbowo Big Grin Doświadczenie polegające na notowaniu codziennie ilości zebranej ikry prowadziłem ponad tydzień na 9 parach. Nie chodzi tu o pokazanie kto wie lepiej czy więcej tylko o prostotę w hodowli tej ryby, którą oczywiście polecam jak ktoś chce rozpocząć przygodę z proporczykowcami.

[Obrazek: SNC00095_zps9e0f9e18.jpg]

Więc słabe pary jak ja je nazwałem składały średnio dziennie 3 ziarenka, przeciętna wyszła mi 5-7 na dobę ale rekordziści potrafili przez cały tydzień nie schodzić poniżej 12 ziarnek ikry od 1 pary. Jednorazowo uzyskałem nawet 36 ziarenek ikry od 1 samicy. Po tygodniu takiej zabawy miałem w pojemnikach ikry, z której się wylęgło 400 małych proporczykowców. Ikrę oczywiście z braku miejsca oraz dużej ilości zapasu mopów codziennie zbierałem i inkubowałem na RO silnie napowietrzanej butelce. Po 9 dniach w temp. ok. 25 st. C następuje wylęg tych ryb. Nie wymagają diapauzy w rozwoju czyli nie musi być ikra przeniesiona z substratem do suchego pojemnika aby dalej zarodek się rozwijał, bo jak ktoś jest w temacie to wie, ze proporczykowce rozmnaża się z przerwą i bez przerwy w rozwoju ikry. Ten gatunek nie wymaga diapauzy. Po wylęgu rybki rozpoczynają żerowanie. Na start wszędzie polecają solowca ale ja miałem dużo węgorków i rozpocząłem od tych bananowych. Co ważne a nikt nie powie lub nie napisze to nalezy przy karmieniu solowcem dokładnie wypłukać go, bo od dużego stężenia soli małe proporczykowce padają. Bananowiec ma też po za brakiem soli druga zaletę-żywotność. Potrafi 2 dni leżeć na dnie i nęcić małego proporca a solowiec żyje max. 8 godzin w słodkiej wodzie a w RO nie wiem czy jeszcze ten czas się nie skróci gdyż normalnie solankę robi się na twardej wodzie.Do rzeczy. Narybek Kap Lopeza bardzo szybko przyrasta. Już po 3 dniach karmienia banana worms, bo tak to fachowo nazywają jest na tyle podrośnięty, że nie można go już łączyć z świeżo wyklutymi rybkami. Po tygodniu już na tyle podrośnie, że potrafi zaatakować świeży wylęg, bo jak pamiętamy-to drapieżnik. Po 2 tygodniach banana worms jest już dla nich zbyt drobny i wymagają już większego pokarmu. Wówczas można przejść zupełnie na solowca aż podrośnie do 2-3 cm. To trwa max 1,5 miesiąca. W tym okresie nawet nie musimy stosować filtracji. Ja narybek przechowywałem w pojemnikach od lodów gdzie wody było max 2-3 cm. Jedyne co systematycznie należy robić to wężykiem zbierać zanieczyszczenia. Mimo, że proporczykowce uznaje się za dobrych pływaków to próby podłączenia najzwyklejszego filtra dla prawie dorosłych ryb kończyły się tragicznie. Zwykły pat mini potrafi je przyssać do gąbki więc lepiej stosować podmiany i zbierać zanieczyszczenia jak podłączyć im filtr o podobnej lub większej mocy. Gatunek ten a właściwie odmiana barwna na tyle została "przystosowana" przez akwarystów do naszych akwarii, że jeżeli ktoś nie chce robić podmian RO może stopniowo zamienić osmoze na kranówkę i to bez strat wśród takich już 3 cm podrostków. Wówczas jedynie nie uzyska zapłodnionej ikry ale ryby jak dorosną będą podchodzić do tarła.
 
Cytuj
#2
https://www.youtube.com/watch?v=i6vTm83zPLA a tu jeszcze ryby, które poddałem temu prostemu badaniu na płodność.
 
Cytuj
  


Skocz do:


Przeglądający: 1 gości